wtorek, 17 stycznia 2017

Denko nr 1 - pierwsze denko Domowego Klimaciku, czyli co ostatnio zyżyłam.

(228.)

Cześć,

miałam straszny dylemat czy robić denko czy też nie robić. Zastanawiam się nad tym chyba od pół roku, w końcu postanowiłam, że będę robiła od stycznia, ale nadal nie jestem przekonana, ponieważ mam mało miejsca i nie wiem gdzie składować te wszystkie rzeczy. Z drugiej strony nie opisuję wszystkiego co używam, a w denku można zawsze wspomnieć kilka słów o produkcie, prawda? :) Oprócz tego nie będą to denka typu "styczeń", "luty", "marzec", a raczej "co ostatnio udało mi się wykończyć ;)
Myślicie, że to dobry pomysł, czy lepiej dać sobie spokój ? :)

Po długim wstępie zapraszam na to moje pierwsze małe denko z serii "co ostatnio zużyłam" :D


 Mus do ciała z Perfecty bardzo miło wspominam. Zużyty już dość dawno, ale moje dziecko używało opakowania do zabawy w kąpieli, więc dodane do zdjęcia ;) Dla przypomnienia pisałam o nim tutaj.
Czy kupię ponownie? Myślę, że tak jeśli będzie w promocji, a ja zużyję moje zapasy :) Zapach ma cudowny :)

Delikatny fluid z Pharmaceris, z lekkością nie ma nic wspólnego, pisałam o nim tutaj. Po rozczarowaniu zaprzestałam go używać, w tej chwili skończyła mu się data, więc idzie do kosza.
Nie kupię ponownie, a nawet przez niego nie mam ochoty na testowanie innych produktów z firmy :( 

Odżywka Cien, pisałam o niej tutaj. 
Fajna odżywka, która wygładza włosy, do tego niedroga. Miałam ją kupić ostatnio, ale nie widziałam w Lidlu na półce :) 


Szampon Dove  kupiony na promocji z myślą o opisaniu go. Naczytałam się wiele dobrego o produktach Dove i tutaj byłam lekko zawiedziona. Bez odżywki sobie nie radził, a ma być do włosów suchych, oprócz tego przetłuszczał moje odrosty. Bardzo dobrze się  pieni, ale nie domywa tak jak bym tego chciała. Skończyło się na tym, że nawet nie miałam ochoty na zrobienie posta o nim.
Raczej nie kupię ponownie, znam inne, lepsze i tańsze produkty. 



Płyn micelarny GARNIER z olejkiem, pisałam o nim tutaj.
Jestem zauroczona jego zapachem i strasznie cierpiałam kiedy wylewałam resztki do zlewu, ale jako że mnie zapchał niestety drugi raz się nie zdecyduję na jego kupno.
Mam tylko nadzieję, że kiedyś spotkam balsam do ciała o podobnym zapachu...

 
Płyn micelarny BIODERMA Hydrabio H2O,  jak dla mnie absolutny hit. Uwielbiam go, ale niestety nie jego cenę, a wybierając ostatnio kilka produktów nie był w promocji i z oszczędności kupiłam coś innego. Zobaczymy co to będzie. O płynie micelarnym pisałam tutaj. Jest łagodny, nie zrobił mi żadnej krzywdy. 
W tej chwili mam już zużytą w połowie drugą butelkę i ze smutkiem patrzę jak się kończy. Kupię ponownie, ale w promocji :) 



 Płyn Listerine, polecam dla osób wrażliwych. Jest łagodny, a przy tym daje odświeżenie. Z chęcią kupię go ponownie :)


Maska w płachcie od Lomi Lomi, pisałam o niej tutaj. 
Polubiliśmy się, więc jeśli znajdę ją w promocji to kupię ponownie. 

Maska Perfecta nawilżająca. Niestety muszę stwierdzić, że kiedy miałam ją na sobie twarz mnie szczypała i było to na tyle niemiłe uczucie, że musiałam ją zmyć. Skóra nie była bardzo zaczerwieniona, ale nie wiem co by było gdybym ją trzymała 10-15 min. Dawałam jej szansę 2 razy, w obu przypadkach czułam dyskomfort pieczenia, a w głowie ciągle miałam myśl "że znowu coś mi wyskoczy", więc z bólem serca nie kupię jej ponownie, a zapasy oddam komuś mniej wrażliwemu. Myślę, że moja skóra stała się bardziej wrażliwa po antybiotyku na trądzik, ale już nie będę kolejny raz sprawdzała czy aby coś się nie zmieniło i czy mogę już ją używać. 

Maska na przebarwienia DERMOMASK z L'biotica - taka mała saszetka wystarczyła mi na 3 użycia. Za pierwszym razem przez kilka sekund czułam delikatne mrowienie/pieczenie, ale ustało. Zaraz po zmyciu skóra jest lekko zaróżowiona. Zapach ma bardzo przyjemny, powiedziałbym nawet taki luksusowy ;) Podoba mi się. Czy coś zauważyłam po tych 3 próbach? Nie ma jakiś spektakularnych efektów, ale kiedy rano następnego dnia po zabiegu,  budziłam się to miałam wrażenie patrząc w lustro, że  cera jest jakby jaśniejsza, chociaż do ideału jej jeszcze daleko. Będę ją dalej stosowała, ponieważ samo nakładanie jej i trzymanie na buzi jest bardzo przyjemne. Czuję nawet delikatne nawilżenie.
Jestem na tak :) Kupię ponownie. 


No i na koniec moje totalne rozczarowanie.  Krem VICHY NORMADERM, kupiony na niedoskonałości. Zrobił mi ich jeszcze więcej, czyli zapychał, skóra się po nim świeciła i ogólnie zupełnie się u mnie nie sprawdził. Kosztował chyba 50 zł, miał w zestawie żel do mycia twarzy, był tak zwyczajny, że aż nie mogłam uwierzyć iż firma z taką opinią robi aż tak kiepskie rzeczy. Straciłam ochotę na testowanie produktów VICHY. Może u innych się sprawdzają, ale na mojej wymagającej skórze twarzy nie. Zużyłam go do smarowania ramion i dekoltu, jak ja się cieszyłam jak wycisnęłam ostatnią pompkę to sobie nie wyobrażacie ;) Nie, nie, nie kupię ponownie. Jak ktoś ma dużo pieniędzy i niewymagającą cerę to może zaryzykować, ja nie polecam. 




Dotarłam do końca :) 
Co myślicie o moim pierwszym denku?
Robić dalej czy dać sobie spokój ?
Miałyście coś z moich produktów? Byłyście/liście zadowoleni z nich?

Pozdrawiam Madzia:*

30 komentarzy:

  1. Bardzo dobre denko i mam nadzieję że będziesz takie posty robiła nadal bo miło się czyta a i przy okazji można coś podpatrzeć . Bardzo lubię maseczki z Lomilomi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło czyta się komentarze, które motywują :) :*

      Usuń
  2. Bardzo fajne to denko. Rób to nadal. :)
    Co do produktów to używałam szampon Dove do suchych włosów i nie byłam zadowolona. Tak jak napisałaś - bez odżywki lipa i słabo domywa, ale warto ślicznie pachnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak muszę się zgodzić, że pachnie ślicznie :)

      Usuń
  3. Nic nie miałam z tego co widzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że nie wszystko co kupimy jest dobre ! Ja jak kupię jakiś bubel, to tak mi szkoda kasy ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Co do szamponów Dove miałam podobne odczucie. Zwalałam to na fakt, że mam grube i twarde włosy, więc może przy delikatniejszych lepiej się sprawdza, ale widzę, że nie tylko ja mam takie wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Vichy u mnie się nigdy nie sprawdził... Dawałam mu sporo razy szansę, ale zawsze mnie po nim wysypuje :(

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam szampon i odżywkę z tej wersji dove i bardzo się z nimi lubię, moje włosy lubią silikony ;)
    pozdrawiam, tysiatestuje.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  8. Jednak się zdecydowałas ;) i super bo wyszło elegancko ;)
    Vichy Normaderm mnie zaciekawiło ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. nic nie miałam okazji testować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się, że zdecydowałaś się zrobić denko. Lubię takie posty ;) wiele produktów a tych co pokazałaś miałam :) Ciekawa jestem tego płynu z Biodermy ;) miałam kiedyś taki różowy i był super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tam lubię denka, więc jestem jak najbardziej za :D Ale akurat z tych produktów to miałam jedynie płyn do płukania ust ale ja jakoś go nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super denko :) Miałam ten krem z Vichy i też się u mnie w ogóle nie sprawdził, fatalny był i dużo kosztował ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetne denko ! ;)
    Muszę w końcu biodermę wypróbowac ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam niczego z tych produktów, ale myślę, że to fajny pomysł byś robiła takie posty z denkami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham denka 👍🏻 Oby więcej 👍🏻 Biodermy jestem ciekawa 😜 A co do Vichy to podpisuje się pod tym co napisałaś, nie dla bardziej wymagającej skóry, od lat kupuję rożne produkty, bo liczę na efekt wow i nigdy go nie ma 😭

    OdpowiedzUsuń
  16. To ciekawe co piszesz o Vichy... jak widać, cena nie zawsze idzie w parze z jakością ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zawsze bardzo chętnie czytam takie kosmetyczne podsumowania - bo dzięki nim dowiaduję się o produktach, o których wcześniej nawet nie miałam pojęcia :) Także kontynuuj :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam z tej kolekcji:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  19. Dave bardzo lubię :) Denko fajne ;) Ja denka nie robie nie mam miejsca na puste opakowania ;(

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam próbować tego micela z Garniera bo inne lubię ale ten ma tak różnorodne opinie że nie wiem czy już chcę :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Zawsze kupuję płyny z Listerin ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam denka i bardzo chętnie będę czytać te w Twoim wykonaniu. Jednak chyba żadnego produktu nie znam. Mój sposób na denko to duże pudło stojące na szafie, do którego lądują wszystkie puste opakowania. Co miesiąc robię zdjęcia i opisuję, bo sporo chyba jednak zużywam. Dodatkowo opisuje też kosmetyki lubego, bo też je dorzuca.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś produkty Vichy były chyba lepsze, albo to inne polepszyły swoją jakość.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi garnier dwufazowy nie leży totalnie :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Też zastanawiałam się czy pisać posty z denkiem , ostatecznie tak jak ciebie przekonało mnie to że nie o wszystkich produktach robię recenzje a warto je gdzieś pokazać . Z tego co pokazałaś mam tylko Garniera ale jeszcze go nie używałam .

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię Dave, szczególnie żele pod prysznic :) Fajne denko :) Płyn do płukania ust z Listerine też używam :)
    Miłej niedzieli :*:) ♥

    OdpowiedzUsuń
  27. Z Dove właśnie korzystam :)

    Serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu! Do wygrania paczka słodkości prosto z Japonii :)

    OdpowiedzUsuń