poniedziałek, 2 stycznia 2017

MASKA UJĘDRNIAJĄCA LOMI LOMI - ogórek

(215.)

Witajcie!

W tym nowym roku 2017 przychodzę do Was z recenzją maseczki od Lomi Lomi, którą jak już wspominałam w poprzednim poście kupiłam w Hebe. Nakładałam ją w sylwestra, więc żeby nie zapomnieć jakie miała działanie dziś szybko nasmaruję co mi zrobiła ;) Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do czytania :)




Co tam na opakowaniu:

OGÓREK
Seria na każdy dzień tygodnia CZWARTEK
MASKA UJĘDRNIAJĄCA

Myślę, że na zdjęciach wszystko widać, więc nie ma sensu przepisywać tego tutaj drugi raz :)








Kilka słów ode mnie:

Maska w płachcie zamknięta w jednorazowej saszetce. 
Cena w promocji 4,99 zł
Dostępność - drogeria Hebe



Jak można doczytać na opakowaniu  maseczka nie jest przeznaczona do skóry wrażliwej, podrażnionej itp., a moja taka właśnie jest. Może nie aż tak bardzo, ale coś zawsze się  goi na mojej buzi ;)
Tak więc, nie czytając za wiele, tylko ile trzeba trzymać i takie tam nałożyłam na oczyszczoną skórę "płachtę" ;)


Trochę zimno na początku przy nakładaniu, trzyma się bardzo dobrze, na tyle, że można gotować, wieszać pranie, wstawiać kolejne i takie tam ;) Myślałam, że nie dam rady 30 min, a skończyło się na tym, że minęła prawie godzina. Maska zaczęła się sama odklejać, wtedy ją zdjęłam. Praktycznie wszystko wsiąkło w moją twarz.

Skutki uboczne?
Na samym początku czułam trochę takie jakby pieczenie, mrowienie czy coś takiego, ale tak minimalnie wyczuwalne, że dało się wytrzymać a po paru minutach przeszło.


Kiedy już zdjęłam maskę skóra była delikatnie zaróżowiona.
Oprócz tego bardzo bardzo mocno nawilżona. Przez to, że chodziłam z nią tak długo  już nie było co wklepywać.
Pochodziłam tak jeszcze kilka godzin, a później pod prysznic.
Szkoda mi było, że ją zmyje, ale nawet po umyciu twarzy skóra nadal była nawilżona i napięta. 

Spokojnie nałożyłam swój żel, a po tym makijaż. Wszystko pięknie się trzymało :) Bardziej bym ją zaliczyła do masek nawilżających, ale z ujędrnieniem też sobie poradziła. 

Jestem miło zaskoczona jej efektem. Polecam, ale raczej przed snem, wieczorem,  a nie przed wyjściem, bo nie zawsze ma się kilka godzin do imprezy albo do pracy ;)


Znacie tę maskę od Lomi Lomi ?
Lubicie ją ?





31 komentarzy:

  1. Miałem ją i całkiem dobrze nawilżyła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam jej ale podoba mi się efekt jaki uzyskałaś po zabiegu tą maseczką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej maski, ale bardzo chętnie poznam. Tania ta maska jak na maskę w płachcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych, które tam widziałam to faktycznie tania :)

      Usuń
  4. Nie znam, ale chętnie poznam testując na mojej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa maseczka, super, że nie zrobiła niczego złego na buzi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze jej nie miałam, ale chętnie spróbuję :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że u Ciebie się ona sprawdziła. Ja wolę sama przygotowywać masę z francuskie, czerwonej glinki, oleju cacay i biofermentu z alg.
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tej marki. Większość maseczek nakładam wieczorem i pozostawiam na noc ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam wcale firmy, może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam, ale za tą cenę spróbuję :) Moja cera bardzo często wymaga nawilżenia. Dostałam niedawno bon do hebe, więc ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem ciekawa działania 😉

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jej jeszcze... Ale ogólnie lubię maseczki w płachcie z LOMI LOMI ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam maski, tej jeszcze nie znam, koniecznie muszę nadrobić :)
    Happy New Year!

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam kilka tych masek w zapasach, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę koniecznie wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę wypróbować, fajnie, że udało Ci się ją upolować na promocji bo widzę, że niewiele kosztowała, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt że maseczki w płachcie lubią być drogie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam ale myślę, że jest warta spróbowania za taką cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie znam, ale chętnie kiedyś poznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że w tej maseczce jest tyle PEG-ów :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam ją bądź nadal mam w zapasach ;) Cena jest bardzo przystępna tak więc spokojnie można przetestować :)

    OdpowiedzUsuń