czwartek, 2 lutego 2017

Pierwsza aktualizacja włosowa Domowego Klimaciku i czego obecnie używam.

(241.)


Cześć,

dzisiaj będzie krótki wpis włosowy. Krótki dlatego, że kończy mi się czas przeczytania książki w akcji do której się zapisałam - Book Tour U Agnieszki.  Swoją drogą serdecznie Was zapraszam do wzięcia udziału :) Zostało mi kilka dni, a do przeczytania pół książki, dlatego odwiedzać Was będę jutro, no chyba, że szybko ją przeczytam to może jeszcze wieczorkiem ;)

Postanowiłam zrobić post  z aktualizacją włosową, ponieważ myślę, że mogę się zaliczyć do włosomaniaczek. Na nie, oprócz twarzy, poświęcam najwięcej czasu i uwagi. Mam nadzieję, że w końcu mi się odwdzięczą tym dbaniem ;) Oprócz tego fajnie jest porównać sobie za jakiś czas jak wyglądały i jakie były długie. No dobra, post miał być krótki ;)

Zdjęcia zaczęłam robić od października, tak więc:

PAŹDZIERNIK 2016R


GRUDZIEŃ 2016R


STYCZEŃ 2017R - wizyta u fryzjera i podcięcie końcówek



 
Nie farbowałam ich chyba od ponad roku, co prawda narzekam na wypadanie, łamanie itp., ale uważam, że od kiedy przestałam je rozjaśniać i tak są w lepszej kondycji. Nie są tak przesuszone jak wcześniej. I mimo wszystko włosów na szczotce jest mniej niż jak rozjaśniałam średnio co 3 miesiące.
Czego używam?

Tego wszystkiego o czym Wam piszę: 

*szampon Babuszki klik
*olejowanie z Vatika klik
*szampon Ziajka wspominałam o nim tu
*mam jeszcze trochę maski gliss kur, więc nakładam ją od czasu do czasu klik
*ostatnio nowy szampon pokrzywowy z Barwy (recenzja wkrótce)
wspominałam o nim przy okazji nowości  tu
No i jeszcze paru innych rzeczy, ale to może innym razem ;)

 Czasami myślę, czy nie za dużo wyzwań im stawiam. Chociaż to jaką maskę akurat robię albo olejowanie to zależy od ich kondycji. Czasami się puszą, a czasami przetłuszczą się jeszcze tego samego dnia po umyciu. Pewnie to wina mojego jadłospisu ;)
To tyle.

 Herbatka zielona już się parzy ;) Życzę Wam przyjemnego dnia, a ja zabieram się za Morderstwo :)

Pozdrawiam,
Madzia :)

28 komentarzy:

  1. Super włosy <3 Chciałabym mieć takie proste i gładkie, moje niestety ciągle się puszę i falują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chciałabym mieć kręcone ;)
      Kobiecie nie dogodzisz ;)

      Usuń
  2. Uważam, ze na ostatnim zdjęciu wyglądają najlepiej 😊😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje włosy mają naprawdę piękny kolor, marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale to nie są moje naturalne :)

      Usuń
  4. piękny anielski iście blond:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem ruda z natury i mam zamiar pozbyć się tego blondu ;P dlatego przestałam farbować :)

      Usuń
  5. Ja niestety nadal rozjaśniam, bo nie znosze swojego naturalnego myszowatego blondu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow! W styczniu prezentowały się genialnie! ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem twoje włosy są w dobrej kondycji :) mi na szczęście przestały wypadać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają naprawdę super, na zdrowe i mocne :) Widać zmianę nawet od października :)

    buziaki!
    teddyandcrumb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyjemnego czytania 👍🏻 Włosy masz cudowne, chętnie bym się zamieniła 😘

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne masz te włoski kochana!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna masz włosy. Moje słabo rosną. :-(

    OdpowiedzUsuń
  12. Styczniowe najładniejsze;) Piękne są, takie gładziutkie i wyglądają zdrowo;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne masz te włoski, zwłaszcza na drugim zdjęciu. =) Ja też właśnie piję zieloną herbatkę. ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładnie wyglądają na ostatnim zdjęciu takie zdrowe i błyszczące :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładne masz włosy :) moim też by się przydała wizyta u fryzjera na podcięcie końcówek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. damn it :D ja chyba mam jakąś słabość do blondów :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładne masz włoski :) Ja zawsze chciałam być blondynką :D

    OdpowiedzUsuń