piątek, 9 czerwca 2017

Denko nr 9 Czyli co Domowy Klimacik zużył i wyrzucił ostatnio ?

318.

Cześć kochani :)

Od ostatniego denka minął już miesiąc,trochę się nazbierało rzeczy do wyrzucenia i pustych opakowań dlatego bez przedłużania zapraszam na przegląd :)





Zużyłam mazidła do ciała i mimo, że z masła Joanna byłam zadowolona to zawsze cieszę się jak widzę dno, bo wtedy mogę otworzyć coś nowego ;)


Joanna masło do ciała pisałam o nim tutaj - lubię i wrócę do niego za jakiś czas.

Krem/ balsam do ciała i do wszystkiego Avon Care - miałam go bardzo długo, mimo, że używałam co jakiś czas to zawsze wolałam posmarować się czymś innym. Długo się wchłaniał, nijak pachniał i jakoś tak nie polubiłam się z nim za bardzo. Wolę kakaową wersję. Tego chyba długo nie kupię.
Wyrzucam choć nie zużyłam do końca.



O żelu z peelingiem do mycia twarzy Ziaja pisałam tutaj. Zaliczyłam go do ulubieńców tak samo jak żel do mycia, ale odkryłam lepsze perełki, więc wrócę do tego żelu, ale za jakiś czas ;)
Tonik Ziaja taki sobie, są lepsze, choć myślałam początkowo, że jest fajny to porównując do innych wypadł jednak słabo. Nie wiem czy kupię.
Krem nawilżający Ziaja - kupiłam jeszcze przed kuracją przeciwtrądzikową, a po tym przestałam ufać kremom i w sumie nie zużyłam go do twarzy, nie wiem jak działa, ale już się nie dowiem ;) Nie kupię.


Korektor Maybelline pisałam o nim tutaj. 
Niby jest ok, ale po napisaniu recenzji dostałam te, które bardziej mi odpowiadały odcieniem i poszedł w odstawkę. Pozbywam się choć niezużyty, ale data mu się skończyła. Nie wiem czy kupię.
Reszta fajna, dostałam do testów od Moniki ;) W tej chwili mam tego typu mazidła, więc nie planuję ich zakupu, ale cieszę się, że mogłam je poznać. Szczególnie ten Wake me up :)  


Tusz do rzęs Eveline pisałam o nim tutaj. 
Bardzo go lubiłam, był ze mną rok ;) Nie mogłam się z nim rozstać, lubię jego szczoteczkę, to jak wydłuża i ogólnie bardzo miło go wspominam. Zdecydowanie kupię ponownie :)  


Mgiełka Avon i płyn do higieny intymnej to produkty, które są w mojej łazience zawsze. Ta mgiełka ma bardzo słodki przyjemny zapach. Lubiłam ją :)


Barwa Siarkowa serum - jedno dostałam od Moniki, a drugie mam kupione jeszcze zamknięte. Tyle dobrego o nim czytałam i słyszałam, a u mnie jakoś nie zauważyłam super efektów, chociaż wolę mieć w swojej łazience ;)  Mimo wszystko używam czasami :)

Gąbeczka z Aliexpress  ;) średniak, słabo się chciała domywać. Nie kupię ponownie.  


Te cienie były ze mną naprawdę długo, musiałam je w końcu wyrzucić, data się starła ;) Nie wiem czy kupię jeszcze kiedyś. 


O szamponie z łopianem i odżywce Garnier pisałam tutaj 
Oba te produkty uwielbiam i mam kolejne w użyciu :) 
Kupię ponownie.


Papier toaletowy mamy zawsze ;)

Medispirant - nie pamiętam co mi w nim nie pasowało, ale nie używałam za często aż się przeterminował i musiał iść do kosza. Nie kupię ponownie.

Avon olejek do ciała w sprayu.
Lubię tego typu olejki, ale do tego zapachu nie mogłam się przyzwyczaić, oddałam w konkursie na moim FP ;) 


Podkład Bell kupiony w Biedronce chyba rok temu. Trochę używałam, trochę nie. Dla mnie za żółty, skończyła mu się data i poszedł do kosza. Nie wiem czy kupię, może jak będzie jaśniejszy odcień.

 To tyle na dzisiaj, kolejne rzeczy czekają już na sfotografowanie ;)
Znacie coś z mojego denka?
Pozdrawiam - Madzia

25 komentarzy:

  1. Dla mnie tonik Ziaji jest średni. Krzywdy nie robi, ale nie działa tak jak obiecuje producent.

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam to masło z joanny i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo tego zużyłaś :)
    Masła do ciała i balsamy mają czasami minus - wielkość opakowania :) Niby dobrze, że duże, ale mogłoby być też warianty połowę mniejsze i połowę tańsze. Czasami można takie spotkać, że jest mniejsze opakowanie, ale rzadko opłaca się to finansowo. Przy mniejszym opakowaniu można częściej zmieniać zapachy, marki itd :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię tego typu posty. Widzę kilka ciekawych produktów, nawet tych które ja miałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no niezłe denko ;) ja bardzo lubię te liście manuka z Ziaji ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo zużyć, jednak niczego nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Korektor lovely lubię, ale seria liści manuka u mnie się kompletnie nie sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam z Ziaji pastę z liści manuka ten tonik mi także się nie spodobał za to polecam ten z evree jest świetny :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę znowu sięgnąć po tą odżywkę Garnier, wszyscy się nią zachwycają, a ja nic szczególnego po niej nie pamiętam, ale miałam ją lata temu :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Żel i peeling/pastę z Ziaja uwielbiam :-) A ten podkład z Bell u mnie się sprawdził, kupuję go regularnie od kilku miesięcy :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam zamiar sobie kupić ten szampon łopianowy;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podobał mi się taki różowy olejek do ciała z Avon. Był moim ulubieńcem :) Nie lubię tej serii liście manuka od Ziaji, więcej zrobiła mi krzywdy niż mi pomogła....

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam ten tusz z Eveline byłam zadowolona, ogólnie lubię od nich tusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Avon olejek do ciała w sprayu - też u mnie takie same odczucia

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie cienie lata się gromadzą do wyrzucenia;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Sporo tego udało Ci się zużyć/pozbyć. Ja widzę sporo produktów, które znam głównie z innych blogów, bo sama chyba nic z tego nie miałam :P Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam produkty ziajki z Twojego denko :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam kilka kosmetyków z serii liście Manuka Ziaji i polubiłam tylko pastę.
    Odżywkę z Garniera też miałam i bez szału...

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam podkład z Bell, odżywkę z Garniera, żel i tonik z Ziaji oraz tusz też go bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń