czwartek, 9 lutego 2017

DENKO nr 3 - Co Domowy Klimacik zużył ostanio ?

(247.)


Witajcie:)

Dzisiaj zapraszam na kolejne denko. Jak zaczęłam odkładać puste opakowania to dopiero widzę ile tak naprawdę tego wszystkiego zużywam. Czy dużo? Sami oceńcie :)
Zapraszam na dalszą część postu.





Zacznę od włosów.



Balsam do włosów suchych i zniszczonych z aloesem - Mrs. Potter's pisałam o nim tutaj.  Lubiłam ten balsam, chociaż tak duża ilość może się znudzić nawet najwytrwalszym ;) Trzeba uważać, bo nałożony zbyt blisko skóry głowy może ją przetłuścić. Wrócę do niego, ale za jakiś czas. Muszę trochę za nim zatęsknić ;)  

 

TRADYCYJNY SYBERYJSKI SZAMPON DO WŁOSÓW No2 - NA BRZOZOWYM PROPOLISIE - REGENERUJĄCY Babuszka Agafia pisałam o nim tutaj.  To samo dotyczy jego jak balsamu powyżej. Pisałam post w styczniu, wtedy jeszcze nie byłam nim znudzona. Osoby uzależnione od testowania, takie jak ja muszą kupić coś innego po skończonym opakowaniu.  Lubie go, ale mam ochotę na przerwę. Wrócę za jakiś czas.


 Krem nawilżający BEBEAUTY dzień i noc - miałam możliwość przetestowania go dzięki dobrej duszy ;) Niestety po kilku moich ostatnich epizodach, nie odważyłam się nałożyć go na twarz. Zużyty do szyi i dekoltu. Bardzo przyjemnie pachnie, świetnie nawilża i dość szybo się wchłania. Więcej o nim nie mogę opowiedzieć. Dziękuję za możliwość poznania. Czy kupię jeszcze ? Nie wiem.  

 

 Pilniki do paznokci - ostatnio zdałam sobie sprawę, że moja ilość pilników podchodzi już pod kolekcjonowanie. Używam 2 może 4 pilników, a reszta zapycha moją kosmetyczkę. Nadszedł w końcu czas kiedy musiałam rozstać się z kilkoma ;) Czy kupię ponownie? Ja ciągle kupuje pilniki, a jeszcze ideału nie znalazłam. 

 

 Maska Panda od SKIN 79, wpis dla przypomnienia tutaj  Bardzo fajna maska w płacie, co najważniejsze dla mnie ostatnio, nie zrobiła niczego złego, więc to jej daje bardzo duże szanse na kupno kolejny raz ;)

Druga maska od SKIN79 ze śluzem ślimaka - bardzo łagodna, płachta faktycznie jest bawełniana. Dobrze nawilża, trzyma się przez cały czas na skórze. Także nie zrobiła krzywdy, co ogromnie mnie cieszy, bo mam takie jeszcze 3 sztuki ;) Zdecydowanie jestem na tak :) Kupię ponownie

 

 Co do tego jeżyka od SKIN79  maska/ plaster na nos  miałam ogromne nadzieje. Specjalnie oglądałam przed zabiegiem  swój nos żeby sprawdzić jak zadziała. I co? Nic. Nos miał dalej czarne punkty jak wcześniej. Na plasterku po ściągnięciu nic nie zostało. Nie wiem, może aż za dużo wymagałam. Była wyczuwalna gładkość nosa, faktycznie czułam jakby był oczyszczony, ale ja chciałam zobaczyć biały nos, a tu nic. 

Tak bardzo chciałam żeby się sprawdziła, że jestem skłonna ją kupić drugi raz. No chyba, że u Was też tak podziałał plasterek jak u mnie? Dajcie jakieś wskazówki, być może źle go użyłam :)

 

 Maska na przebarwienia DERMOMASK z L'biotica pisłam o niej w pierwszym denku. Wtedy też pisałam, że czułam lekkie mrowienie/pieczenie i, że skóra była lekko różowa po jej zmyciu. Niestety druga saszetka już nie była taka lekka. Pierwszy raz dało się wytrzymać, ale za drugim pieczenie było większe i niestety zmyłam ją. Cieszę się, że kupiłam dwa opakowania, teraz już wiem, że nie mogę jej używać. Jeśli są maseczki, które nic złego mi nie robią to po co stresować innymi maskami przez 10 min i myśleć nad tym co też mnie czeka po zmyciu. To chyba ma być relaks, a nie stres?  Nie kupię ponownie. 

 

Żelowe koreańskie  plastry pod oczy - zawsze jak nakładałam jakiś krem pod oczy to zastanawiałam się czy coś on daje czy nie, bo nie widziałam różnicy. Po ściągnięciu tych płatków skóra wokół oczu była wyraźnie nawilżona i zrelaksowana. Nawet ja to dostrzegłam :) Pierwszy raz widziałam, że coś pod oczy dało efekt. Jestem nimi zachwycona. Jedyne co to ciężko się w nich mruga i lepiej by było się położyć, a nie tak jak ja chodzić po domu. Trochę słabo się trzymają, ale przez swój czas 15-20 min i tak dały rade. Dziękuję Monice za możliwość zapoznania się z nimi :) 

 IWOSTIN krem na niedoskonałości - pisałam o nim tutaj.  Jak napisałam recenzję tak poszedł całkowicie w odstawkę. Robiąc porządki zdecydowałam się go wykończyć. Zużyłam na ramiona i nogi, może chociaż one będą bez trądziku, bo na twarzy całkowicie się nie sprawdził. Cieszę się, że się skończył. Nie kupię ponownie!

 

Demsa - kremik wygrany w konkursie dawno temu. Świetnie natłuszcza, a ostatnio moim dzieciom dużo muszę kremować miejsca przesuszone. Nie mogą jeść mleka i czekolady, a płatki z mlekiem uwielbiają, więc smarujemy codziennie i walczymy z nałogiem ;)  Czy kupię ponownie? Nie wiem, mamy jeszcze kilka rzeczy do zużycia. Może za jakiś czas. Jak potrzebujecie nawilżenia to kremik sprawdza się świetnie. 

 

BIOLIQ - ten antyperspirant uświadomił mi, że mam za dużo rzeczy i muszę częściej robić porządki. Znalazłam go w koszyku i patrzę, że się biedny przeterminował, a wcale go jakoś dużo nie używałam.  Co do działania to radzi sobie bardzo dobrze. Ma mało wyczuwalny zapach. Bez dużego wysiłku fizycznego sprawdza się przez cały dzień. Jedne co mogę mu zarzucić to długie wysychanie. Nie lubię jak coś mi się lepi, żeby było szybciej to używałam suszarki :) A tak to jest całkiem fajny antyperspirant. Czy kupię ponownie? Myślę, że tak. 

 

 Na koniec złota pocieszająca ;) koreańska  maska Yunifang w płacie z żeń-szeniem. Pisałam o niej tutaj.  Polubiłam ją, mam nadzieję trafić promocję na ali i kupić ich więcej :) 


 

Dotarłam do końca. Nawet nie myślałam, że tyle czasu mi to zajmie :)

Znacie coś z mojego denka? Dajcie znać co Wam się sprawdziło, a co nie.

 

Pozdrawiam,

Madzia :) 

46 komentarzy:

  1. Z tego co użyłaś nie mialam nic, ale lubię takie kosmetyki, ponieważ mogę się dowiedzieć czy warto je kupowac czy nie ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam testować maseczki ale tych jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre denko, też mi nie przypadł ten krem z Iwostinu, a co do pilniczków to polecam szklane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kilka, ale jakoś tak szybko się zużywają.

      Usuń
  4. Niczego nie miałam :P Te maski wyglądają świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz tego, że fajnie wyglądają to jeszcze pozytywnie działają na skórę ;)

      Usuń
  5. sporo pilniczków. Ja miałam sobie kupić jeden bloczek a okazało sie że Pani nie poleciła mi tego o co mi chodziło więc kupiłam kilka pilników...więc zamiast jednego mam kilka

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam maseczki, tą z pandą miałam dzisiaj w dłoniach, ale w końcu decydowałam się na inną. :)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  7. o je ile kosmetyków. U mnie tyle nie schodzi w miesiąc ;p Moje kosmetyki mają jedną tendencję - jak się kończą to wszystkie na raz :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he też tak czasem mam :) już kolejne produkty się kończą, ale nie chciałam dłużej czekać, bo denko za długie by było ;)

      Usuń
  8. Też mam tak z pilniczkami, ciągle kupuję ale jakoś nie potrafię się ich pozbyć xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tym razem byłam dzielna i poszły do kosza ;)

      Usuń
  9. Z Twojego denka miałam tylko balsam do włosów suchych i zniszczonych z aloesem - Mrs. Potter's i miło go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mrs. Potter's używałam i byłam zadowolona, fajny i wydajny. :-)
    Pozostałych produktów nie miałam okazji używać, no nie licząc pilniczków. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem, jakim sposobem dajesz radę zużyć tyle różnych kosmetyków w każdym miesiącu ;) Gdybym ja robiła swój projekt denko - to chyba raczej mogłabym pokazać kosmetyki, które mi się już dawno przeterminowały i nie zostały ani razu zastosowane ;) Imponujesz mi - musisz być bardzo zadbaną kobietą !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale wcale taka zadbana się nie czuję i raczej tak nie wyglądam na co dzień ;)Tylko maski idą tak szybko w zużywaniu, a produkty do włosów to raczej długo mam ;)

      Usuń
  12. Ta maseczka ,,z jeżyka" mnie zainteresowała :D Szkoda, że nie działa jak należy - opakowanie świetne

    OdpowiedzUsuń
  13. Również mam bzika na punkcie pilników... Uwielbiam maseczki ze Skin79 w płachcie <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja kiedyś byłam w sklepie i kupiłam pilniczki Semilac, które były świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pamiętam, że kiedyś używałam szamponów Mrs. Potters. Super pachniały.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ha ha ha no nareszcie wiesz jak to jest, to tylko wydaje się dużo jak je zbierasz. Wcześniej myślałam, że denka raz na miesiąc nie będę miała z czego zrobić 😜 Jutro rano do kawy zapraszam na moje co tygodniowe denko 😜 Kolekcja pilników, boska, ale dobrze, że ją uszczuplasz 😜 Jak ja się cieszę, że choć moje ukochane maski do gustu Ci przypadły 💪🏻

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem ciekawa maski z pandą 😉

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli chodzi o pilniczek to polecam szklany. Najlepszy jaki może być.

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo tego ;) zastanawiam się jakich kosmetyków zużywam najwięcej i są to zdecydowanie kremy do rąk ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Haha, u mnie pilników to zawsze brakuje, także całkiem na odwrót. Właściwie to żadnego produktu nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ten krem nawilżający BeBeauty, ale jedynie dlatego, że był na wyprzedaży w Biedronce w pakiecie z maseczką i peelingiem w sumie za 3 zł..., więc się skusiłam. Na razie stosowała córka i była zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trochę się tego uzbierało :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze ci poszło ;) ja też mam kilka produktów do których od czasu do czasu wracam ale testowanie nowych produktów kusi bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę koniecznie kupić te zwierzęce maseczki! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam maski Skin79, muszę zrobić zapas bo zostały mi 2 ostatnie sztuki

    OdpowiedzUsuń
  26. Mnie Iwostin też rozczarował. Zero efektu.

    OdpowiedzUsuń
  27. Spore to denko :) Muszę częściej sięgać po maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam Pandzioszkę, była przyjemna:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Znam tylko Demsa :) a szampon mam też z tej serii tylko nr 1

    OdpowiedzUsuń
  30. Mrs. Potter - kupiłam niedawno szampon do włosów, ale jeszcze nie zdążyłam go wypróbować. Mam nadzieję, że się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. tak myślałam że te maski na nos średnio działają, w moim denku aceton i waciki bezpyłowe z semilaca, szykuje się zamówienie!

    OdpowiedzUsuń