poniedziałek, 3 października 2016

K. BROMBERG - HARD BEAT Taniec nad otchłanią - Seria Driven

(151.)

Dzieńdoberek :)

Jak tam po weekendzie ? 
Dziś przychodzę do Was z recenzją książki z serii Driven, która chyba wszystkim jest już znana :)

Po mojej ostatniej lekturze romansowej ;) klik przyzwyczaiłam się do tego typu przebiegu akcji, a czy w tej było podobnie ? Czytajcie dalej....





Co na okładce:

W miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone!

Życie korespondenta wojennego Tannera Thomasa zmienia się bezpowrotnie, gdy podczas jednej z reporterskich wypraw ginie Stella — jego była dziewczyna, a jednocześnie fotografka, z którą współpracował przez ostatnie dziesięć lat. Targany bólem rzuca się w wir kolejnych niebezpieczeństw, by choć na chwilę zapomnieć o tej stracie. Pomaga mu w tym Beaux Croslyn, nowa partnerka zawodowa, dla której Tanner — z wzajemnością — traci głowę.

Beaux w niczym nie przypomina typowej kobiety. Nie chce rozmawiać o swoich sekretach i nie chce się angażować, ale próbuje przyciągnąć Tannera bliżej, żeby ukryć się we mgle wzajemnego pożądania. Niestety, jej przeszłość zaczyna zagrażać ich relacji, a nawet życiu. Wówczas reporter postanawia za wszelką cenę odkryć prawdę.

Pełna sekretów, namiętności i adrenaliny opowieść o miłości wbrew wszelkim regułom, postanowieniom i obietnicom. Czy Tanner i Beaux mogą liczyć na odrobinę szczęścia?




Więcej na temat książki przeczytacie  TU


Jak przeczytałam opis, że będzie o wojnie to się trochę przeraziłam, bo nie lubię czytać o takich rzeczach, krzywdzie i takie tam. Moja wyobraźnia w tym temacie jest zbyt wielka i później spać nie mogę, więc unikam takich książek. Na moje szczęście nie było tej wojny aż tak dużo :)

Początkowo główny bohater nie bardzo się lubi z Beaux, która okazuje się jego partnerką - fotografem. Mimo przypadkowo spędzonej razem nocy. Oczywiście później niechęć przeradza się w uczucie.

Tak jak pisałam na początku po ostatniej romansowej lekturze oczekiwałam, że każda kolejna będzie biegła takim samym tempem, a ta taka nie była. Jest dużo spokojniejsza i dopiero pod koniec coś zaczyna się dziać. 
Jest to lektura na spokojne jesienne wieczory przy ciepłej herbacie. Znajdziecie w niej wszystkie te cechy, które powinna  mieć książka dla kobiet:  napięcie, uczucie i romans.
Jestem ciekawa kolejnych części z serii Driven :) 
Recenzje wkrótce :) 


Dane techniczne:

Tytuł: Hard Beat Taniec nad otchłanią
Autor: K. Bromberg 
Wydawnictwo: editiored
Data wydania: 28-09-2016r
Ilość stron: 350
Cena: 39,90 zł  
W tej chwili na stronie wydawnictwa jest w promocji 31,92 zł




Szukacie romansu na jesienne popołudnia? Jeśli tak to ta książka jest dla Was :) 

Zapraszam na stronę wydawnictwa editiored

http://editio.pl/

27 komentarzy:

  1. Bardzo lubie takie romasidła, więc książka dla mnie :) Zapiszę sobie tytuł no i chętnie sięgnę po kolejne części :)
    Jeśli możesz kliknij w linki TUTAJ, dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Niewiele zdradzasz, ale na szczęście lekturę mam już za sobą i mogę stwierdzić, że to jedna z lepszych części Driven.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie ma potrzeby nic dodawać oprócz tego co mamy na okładce, a resztę czytelnik powinien sam przeczytać :)

      Usuń
  3. Świetna recenzja! Idealna pozycja na jesienne wieczory :) Kiss!

    OdpowiedzUsuń
  4. Romansidła to lubię :)
    Dawno nie miałam książki w rękach

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka odstrasza, ale twój opis jest zachęcający :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za typowymi romansami, wolę jak romans idzie w parze np. z sensacją, kryminałem lub czymś mroczniejszym;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety musisz szukać czegoś innego :) Jak ja taką znajdę to dam znać :)

      Usuń
  7. Chętnie sięgnęłabym po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super ;-) Napewno się zaopatrzę :-) Również nie przepadam za typowo wojennymi książkami, wyobraźnia zbytnio działa i nie mogę potem spać :-( Pięknego dnia i zapraszamy do nas na nowy post www.mamiblani.blogspot.com Ściskamy :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również życzę miłego i pięknego dnia :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Ja średnio lubię typowe romanse więc raczej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. niby nie ocenia się książki po okładce, ale ta jakoś mnie zniechęca :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wymęczyłam się przy tej książce niesamowicie. Ja właśnie czekałam na te bomby i ataki wojenne :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Romansidło na jesienne wieczory... czemu nie w sumie.

    OdpowiedzUsuń