czwartek, 2 marca 2017

NIVEA Lip Butter RASPBERRY ROSE - malinowe masło do ust

(264.)

Cześć!

Ciągle sobie obiecuję, że muszę znaleźć czas na malowanie. Brakuje mi tego babrania się farbą i tworzenia czegoś co może się później spodobać. Jednak coraz ciaśniejsze mieszkanko dzięki mojemu synowi, który ma wenę twórczą przez cały dzień od jakiegoś miesiąca, powoduje, że nie ma miejsca na moje malowanki. Mam tylko nadzieję, że pogoda będzie coraz lepsza i chłopaki zaczną wychodzić więcej na podwórko, wtedy i jak znajdę czas na rękodzieło :)
No, trochę się pożaliłam, a teraz zapraszam na recenzję masła do ust od Nivea :) 





Tradycyjnie co na opakowaniu:









Zaczęłam go używać od grudnia, mniej więcej tak jak masło z Nacomi, o którym pisałam tutaj.

Tak wygląda jak jest nowe:




Kupiłam je na promocji w Lidlu, normalnie kosztuje chyba około 10 zł.
Ważność 12 M otwarcia


Kilka słów ode mnie:

Mazidło zamknięte w małym metalowym opakowaniu z "nakrętką". Jest to pojemnik bardzo podobny do tradycyjnego opakowania kremu Nivea, tylko, że o wiele mniejszy. Aplikacje z malinkami sugerują, że będzie to pysznie pachnący balsam do ust. Jeśli macie choć odrobinę dłuższe paznokcie otwieranie nie sprawi Wam problemu :) Nawet z mokrymi czy nakremowanymi dłońmi. 
Masło jest różowe. 

Ślicznie pachnie, bardzo lekko się rozsmarowuje. Konsystencję ma gęstą, ale nie jest zbita. Usta są nawilżone niemal przez cały dzień. 
Cóż mogę jeszcze o nim napisać? Polubiłam to masełko za zapach i konsystencję. Tamto z Nacomi także bardzo lubię i cieszę się, że mam oba w swojej łazience, używam je  na zmianę.   Wydajność jest bardzo dobra. Używane codziennie, a w tej chwili jest go tyle co na zdjęciu poniżej.


Ostatnio widziałam jagodowe w jakimś sklepie już miałam kupić, ale znowu miałabym zapas na rok, powstrzymałam się, jednak na pewno kiedyś wypróbuję inne masełka Nivea. 


Znacie to masełko do ust od Nivea?
Pozdrawiam i życzę miłego dnia :) 

58 komentarzy:

  1. Ja raczej wybieram formę w sztyfcie abym mogła jej zawsze użyć, nawet w rękawiczkach. Ale przyznam, że te masełka już kilkakrotnie wpadały mi w oko :) Wyglądają cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie poza domem wygodniejsze jest opakowanie w sztyfcie, ale ja zazwyczaj używam w domu, więc dla mnie jest super :)

      Usuń
  2. Maliny nie znam ale miałam kokos, świetne było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie kiedyś wypróbuję kokosowe także :)

      Usuń
  3. lubię masełka Nivea, często do nich wracam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wolę te w sztyftach, bo te w słoiczkach włażą mi pod paznokcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he, zdarza się, ale dla mnie to nie problem ;)

      Usuń
  5. wygląda ciekawie, ale ja używam wyciskanego carmexa - wygodniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam carmex w zapasach, ale też w słoiczku ;)

      Usuń
  6. U mnie się średnio sprawdza te masło ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam,lubię,miałam :D dobrze że opakowanie nie jest malutkie,bo by właziła wazelinka za paznokcie,tak to się faktycznie dobrze używa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem się zdarzy, że trochę wejdzie pod paznokcie, ale ja ma raczej krótsze, więc mi to nie przeszkadza ;)

      Usuń
  8. Nie widziałam go w Lidlu, ale ja mam spore zapasy mazideł do ust:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kupiłam w grudniu, leżały przecenione po 5 zł, więc się skusiłam ;)

      Usuń
  9. miałam to masełko, bardzo fajnie mi się go używało, bardzo ładny zapach

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś miałam i bardzo lubiłam to masełko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam, nie znam i nie używam, ale zapach jest kuszący. Używam tylko pomadki. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ochronne, a kolorystyczne. Mam całą masę od matowych po satynowe, od różu po brązy. :-)

      Usuń
  12. Też mam masełko z Nivea, ale kokosowe;) Bardzo fajnie pielęgnuje usta;)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam jagode z tej wersji ;) jest bajeczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam w innej wersji zapachowej, ale praktycznie nie używam, jakoś nie mogę się zmotywować, żeby grzebać w nim paluchami 😅

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się tak przyzwyczaiłam do tej formy słoiczkowej, że kupuję praktycznie tylko takie ;)

      Usuń
  15. Moja koleżanka miała to masełko i bardzo była z niego zadowolona :)
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam takie masełka :) Niedawno skończyłam testować pomadkę, a aktualnie używam czekoladowego Floslek, a potem może to :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciągle szukam idealnego balsamu do ust, ale zawsze czegoś mi brakuje. Mam Carmex truskawkowy, z Bielendy błyszczyk w tubce malinowy, z Isany nawet perłową szminkę ochronną, z Maybelline Baby Lips brzoskwiniową, czy jakoś tak, miałam Laurę Conti bodajże wiśniową. Natrafiłam na Blistex i przy klasycznym Blistexie zostałam. Ale bardzo intryguje mnie masełko i właśnie to nowe, jagodowe. Ale ile ja tego mogę mieć... No nic. Pewnie za jakiś czas ulegnę. Mam słabość do balsamów do ust. :)

    Pozdrawiam ciepło,
    Magia słowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie duży masz wybór :) Ja jeszcze mogę polecić Tisane balsamy, są świetne :)

      Usuń
  18. Mam te masełko w wersji wanilia-macademia a kokosowe czeka na swoją kolej. Bardzo lubię te masełka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa jestem tego masełka, lubię produkty tej marki

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajne są te masełka ale zamiast parafiny mogli by jakiś inny skłądnik womponować bardziej odżywczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Te masełka są bardzo pomocne w pielęgnacji ust :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Znam i miałam ale tak średnio wypadło.

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam kokosowe i kompletnie się nie sprawdziło :(

    OdpowiedzUsuń
  24. masło do ust ? nie wiedziałam, że takowe jest :) super :) idealne na nawilżenie:) no Kochana musisz znaleźć chwilkę dla siebie wiem jak jest ciężko przy dzieciakach ja zazwyczaj znajdowałam czas wieczorami ale trochę się przeorganizowałam i częściej mam go dla siebie to zapewne też, że narzaie jeden szkrab z dwójką już by było na pewno gorzej , serdeczności życzę :) elwira-ilustracje

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam i uwielbiam! Są bardzo wydajne i fajnie nawilżają :) Ja chcę wypróbować wersję kokosową :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam już wiele wariantów smakowych i zawsze chętnie do niego wracam ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam waniliowe z tej serii i mega jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiem jak działa bo nie używałam osobiście, ale wygląda...apetycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Do ust nigdy nie kupuję kosmetyków, które nakłada się palcami, typowe pomadki ochronne są dla mnie najwygodniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  30. miałam kiedyś kokosowe z Nivei :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zapach pewnie świetny ale nie przepadam za produktami, które muszę nakładać paluchem, wolę te z aplikatorami:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam jagodowe masełko z delii , też bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kiedyś dawno temu kupiłam wersje karmelową ale to nie dla mnie takie moczenie palców w balsamie. Wolę jednak pomadkę.

    OdpowiedzUsuń
  34. bardzo ten lubie :) mam jeszcze dwa inne :) ogonie nivea nie jest zla :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię wiele produktów tej marki ;) Od lat!

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie znam i jakoś nie bardzo lubię produkty do ust, które nakłada się palcami :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Od dłuższego czasu kuszą mnie te masełka i bardzo chętnie bym wypróbowała. Szkoda, że cena nie jest niższa. Super byłoby zakupić na promocji jednak tutaj gdzie mieszkam słabo o takie promocje, jednak na pewno wypróbuję to masełko.

    OdpowiedzUsuń