środa, 11 stycznia 2017

Himalaya Herbals Nourishing Hand Cream Lavender & Kokum Butter - krem do rąk lawendowy

(222.)


Cześć,


już dawno nie było recenzji żadnego kremiku do rąk, a u mnie testowane są codziennie i zużywane bardzo szybko :) Ten wygrałam na jednej z aukcji internetowych. Firma Himalaya Herbals zawsze mnie ciekawiła tym bardziej, że używałam jeden peeling morelowy o którym pisałam tutaj .
Z peelingu byłam zadowolona, a czy krem do rąk tak samo zdobył moje serce ;) ? Zapraszam do czytania dalej :)


 Może źle szukałam, ale nie mogłam znaleźć żadnych informacji na temat tego kremu. Był inny, ale nie ten z lawendą, więc opiszę tylko moje spostrzeżenia na jego temat.

Co znajdujemy na opakowaniu:




Mała tubka zamykana na klik. W sam raz do torebki.
Pojemność 50 ml
Konsystencja lekka i muszę przyznać, że ten krem należy do jednych z niewielu, które w błyskawiczny sposób wchłaniają się w skórę. Nie  mija nawet minuta i już go nie ma, a nasze dłonie są nawilżone. Zostawia filtr, ale jest bardzo delikatny.



Zapach? Pachnie jak lawenda, ale taka typowa ziołowa lawenda, jest dosyć mocny i bardzo długo utrzymuje się na rękach. Wydaje mi się, że aż do ich umycia. 
Lubię jak produkty lawendowe mają jej tylko taką nutkę albo chociaż zawierają jakiś jaśmin czy coś. Krem od Avon, o którym pisałam tu podobał mi się, a ten jest trochę ciężki do zniesienia.
Używam go, bo jest naprawdę dobry dla dłoni, ale żeby zachwycać się zapachem to nie.
Osoby, które nie lubią zapachu lawendy raczej by niewytrzymały z nim na swoich dłoniach.

Została mi w opakowaniu tylko końcówka, czekam aż się skończy, ale raczej nie zdecyduję się by go kupić drugi raz.
Jeśli miałabym wybierać między pięknym słodkawym zapachem a lawendą to wybiorę ten pierwszy;)


Znacie ten krem o rąk?
Lubicie produkty lawendowe?

 

20 komentarzy:

  1. Ja też ostatnio kupiłam krem z Himalaya, ale jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam ale bardzo lubię lawendowe klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lawendowe miałam tylko mydło z Alterry i było spoko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam ten krem na półkach sklepowych, ale wpierw muszę wykorzystać zapasy :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię subtelny zapach lawendy, przy mocnym zaczyna boleć mnie głowa :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam taką obsesję że po każdym włożeniu rąk do wody, czy to kąpiel czy zmywanie naczyń, czy cokolwiek innego bez kremu nie da rady.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię działanie kosmetyków Himalaya Herbals - ale jeśli chodzi o zapachy czasami są dla mnie zbyt intensywne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam same dobre opinie o kosmetykach tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie ukrywam że kremy do rąk to grupa takich kosmetyków po które najrzadziej sięgam :) obecnie mam jeden w użyciu i znając mnie pewnie wystarczy mi na kilka miesięcy dlatego nawet nie rozglądam się za innymi. Mam to szczęście że moje dłonie nie są wymagające i tak na-prawdę wystarczy im to nawilżenie jakie dostają "okazjonalnie" kiedy nakładam krem do twarzy lub balsam/masło do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja bardzo lubię produkty lawendowe ;) Kremiku nie znam!

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo lubię tę markę, obecnie mam ich piankę do mycia twarzy :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam go, ale cieszę się z tego, bo nie lubię takich zapachów; )

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zapach lawendy bardzo lubię, więc nabrałam na ten kremik ogromnej ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tego kremu do rąk ;) ale u mnie spory zapas :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jak się błyskawicznie wchłania to coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię kremy do rąk i często używam, zwłaszcza teraz przy tych mrozach :) Ja tam nie mam nic do lawendy ale też nie pałam jakąś wielką miłością :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam od nich żel dla dzieci, który uczulił mojego syna. Przeszła mi chęć na testowanie tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię intensywnie pachnące kremy, a lawenda dla mnie jest bardzo przyjemnym zapachem :-)

    OdpowiedzUsuń