środa, 2 listopada 2016

Recenzja książki K. Bromberg - Slow Burn. Kropla drąży skałę

(170.)


Cześć,

dziś zapraszam na relację moich wrażeń po lekturze kolejnej części z serii Driven - Slow Burn
Jak mi się czytało? Czy pochłonęła mnie bez reszty?



Najpierw jak zawsze zacznę od tego co na okładce:

Książka, którą trzymasz w dłoni, jest ekscytującym dopełnieniem trylogii Driven pióra K. Bromberg. Trylogii, która nie jest zwykłym romansem. To wysmakowana, niepowtarzalna karuzela emocji, instynktów i pragnień, wciągająca, uzależniająca, przyprawiająca o zawrót głowy, dreszcze i bezsenność. Znajdziesz tu pożądanie, namiętność, głód bliskości i potrzebę kontroli. Rylee Thomas i Colton Donovan — kobieta sukcesu, szczera, naturalna, i on, piękny, bogaty, bardzo niegrzeczny chłopiec. Oboje z bagażem traumatycznej przeszłości. Ona z silną potrzebą kontroli, a on — z ego rozbuchanym do granic możliwości. Efekt może być tylko jeden — spirala pożądania i bólu.


Autor: K. Bromberg
Data wydania: 2016-07-20
Cena: 39.90 zł

Więcej szczegółów znajdziecie Tu 




O czym jest książka możecie przeczytać na okładce i myślę, że nic  więcej nie powinno się zdradzać, bo po co czytać 380 str jak ja bym Wam tu streściła całość :)

Okładka jak widzicie czerwona, po niej zdecydowanie widać, że jest to literatura dla kobiet :) 


Książka jest pisana lekkim językiem, czyta się ją bardzo szybko. Czy mnie wciągnęła? Hmm... Powiem Wam szczerze, że przeczytałam Morfeusza bardzo szybko, później zaczęłam serię Driven  - już mi druga książka tego typu szła wolniej, a trzecia podrząd (nie licząc poradników i książek dla dzieci ;)) to już chyba za dużo. Jest ciekawa, jest w niej wszystko, romansik, sex, niepewność, choroba, napięcie, ale to jednak nie moja bajka. Ja chyba wolę coś innego i z ostatnią częścią serii poczekam, a przynajmniej zrobię sobie przerwę.
Wiem, że wiele z Was lubi takie książki i na pewno Wam się spodoba dlatego polecam. Jest to książka lekka, którą czyta się bez problemu, do poduszki. Trochę można się przy niej wzruszyć. Czy ma szczęśliwe zakończenie? Sami sprawdźcie, ale napiszę tylko, że ostatnie rozdziały czytałam szybko, żeby się dowiedzieć jak się skończyło :)

Jest też dodatkowy rozdział na końcu, gdzie można przeczytać jak główni bohaterowie się poznali.

Polecam dla kobiet, które lubią romanse ze szczyptą dramatu i napięcia :) 

Zachęcam do odwiedzenia strony editio

Miłej środy :)

 






17 komentarzy:

  1. Lubię książki o niegrzecznych chłopcach;) Wydaje się dosyć ciekawa i przypuszczam, że by mnie zainteresowała. Muszę zapamiętać:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepadam za takimi książkami, ale ostatnio nie mam czasu czytać ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej lektury, ale tego typu romanse to coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe czy mnie zaciekawiłaby ta książka;)
    Swoją drogą Ja bardzo mało czytam, niestety czas nie bardzo mi pozwala

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że to książka jak najbardziej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio ciężko mi idą takie książki, więc chwilowo je odpuszczam, ale tytuł sobie zanotowałam, bo nie wiadomo kiedy najdzie mnie ochota na romanse. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi ciekawie, więc może kiedyś? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Romanse lubię mogłaby mnie wciągnąć ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie była nawet fajna ale czegoś brakuję tym książkom.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka może by mnie zainteresowała, ale ostatnio nie za bardzo mam czas na czytanie :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta okładka i słowo romans i już wiem, że to nie dla mnie :P Nie umiem się przełamać, może kiedyś :P Wracam do nowego Harrego :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie ta seria bardzo wciągnęła. Autorka ma piękny styl pisania, bardzo charakterystyczny.

    OdpowiedzUsuń