sobota, 8 października 2016

OLEJKI ORIENTALNE OD MARION - regeneracja włosów, jojoba, słonecznik

(154.)

Dzień dobry,

dziś już sobota, mam nadzieje, że kolejny tydzień nie będzie tak ponury jak ten obecny. Jest u nas wyjątkowo deszczowo. No nic, pogoda pogodą, a ja dziś chciałabym Wam przybliżyć trochę olejek, który kupiłam jakiś czas temu w Biedronce. Zazwyczaj używam serum z Avona, które są niezastąpione. Tamtego dnia miałam ochotę wypróbować coś innego - skusiłam się. 
Czy jestem zadowolona? Czytajcie do końca ;)




Co na opakowaniu:

Oleje zawarte w formule regenerują włosy, kondycjonując ich strukturę. Dzięki nim włosy są miękkie, gładkie i odżywione. 
Do włosów zniszczonych. 

Sposób użycia:
Wycisnąć 2-3 krople na włosy omijając nasadę. Stosować dowolnie. 
1. Przed suszeniem i układaniem.
2. Na wykończenie fryzury. 





Kilka słów ode mnie:

Olejek znajduje się w plastikowej butelce pojemności 30 ml,
jego cena to około 7 zł.
Buteleczka posiada pompkę, która jest zamykana korkiem na delikatne "klik".
Olejek koloru żółtego, pięknie pachnie, bardzo delikatnie, na włosach raczej niewyczuwalny. Przynajmniej nie na tyle by czuć go przez cały dzień. Ani gęsty ani rzadki, ale po 2-3 pompkach widać, że spływa (zdjęcie).  Jednak raczej tak się go nie nakłada na dłoń, więc dla mnie konsystencja jest w porządku ;)  Po wmasowaniu w włosy resztę olejku można zwyczajnie wsmarować w dłonie, nie przeszkadza, wchłania się i nie zostawia uczucia lepkości. 




Czy działa?
Jest to mój pierwszy produkt Marion. Nie wiedziałam czego się spodziewać, miałam chociaż nadzieję, że będzie podobny do serum  z Avona, ale niestety, na moje suche, puszące się i wiele razy rozjaśniane włosy nie dał rady. Po prostu nie było tego "WOW". Rozczesałam się, ale nie z lekkością i łatwością, a tego chciałam. Kiedy używałam większej ilości to obciążył moje włosy, ale można było się tego spodziewać, raczej każdy olejek tak podziała. Ja jednak chciałam się rozczesać bez przeszkód i nakładałam go więcej niż 3 pompki, przez co moje włosy ledwo wytrzymywały cały dzień.
Nie jest bublem, gdybym tak napisała miałabym wyrzuty sumienia, że nie dałam mu szansy ;) - może na inne włosy, które nie są aż tak suche i wymagające podziała, na moje okazał się zbyt słaby. 
Zostaję przy serum z Avona :) Mimo, że jest droższe :)


Znacie olejek Marion ? 
Jak u Was zadziałał ?




50 komentarzy:

  1. Miałam olejek z Marion ale troszkę inne opakowanie, pamiętam, że nie byłam z niego zadowolona. Moim faworytem jest olejek z Green Pharmacy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam go. Przy używaniu tego typu olejkach muszę uważać, ponieważ moje cienkie włosy łatwo jest obciążyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. no u mnie taki Marion się nie spisuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie zielone? miałam, i nie lubię mazideł do włosów z Avonu:D

      Usuń
    2. zielona, różowa, żółta :) u mnie się sprawdzają :)

      Usuń
  4. Miałam ten olejek i bardzo mi pasował ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też zakupiłam go w biedronce i na moich raczej mało wymagających włosach się sprawdza :) Skusiłam się nawet na drugie opakowanie, dla mnie jest wystarczający :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie :) tak myślałam, że akurat na moje włosy tylko był za słaby, a tak nie jest zły :)

      Usuń
  6. Miałam podobną sytuacje z innym olejkiem - zużyłam go przed myciem włosów i było ok

    OdpowiedzUsuń
  7. ja również kilkukrotnie używałam olejku z marion, jednak to nie jest to ;) używam zwykłego biedronkowskiego argan oil bądź macadamia , najlepsze dla moich włosów:)
    pozdrawiam, tysiatestuje.blogspot.de :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam jeden z tych olejków i też mam takie zdanie, nic specjalnego

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam 3 lub 4 wersje ja bardzo lubię te olejki :) ale zazwyczaj używam na końce lub od połowy włosów :) przy rozsądnej ilości nie obciążał włosów ale jak za dużo dałam to już tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też używam od połowy włosów albo na końce, ale ja mam grzywkę i czasami to jest przekleństwo ;)

      Usuń
  10. Marion odkryłam kilka lat temu. Mają bardzo duży wybór całkiem niezłych produktów w świetnych cenach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jakoś ta marka mnie nie kusi miałam kilka rzeczy ale szału nie było.

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam tą markę, ale tego olejku jeszcze nie miałam okazji używać, bardzo ciekawie go opisałaś :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam okazji jeszcze przetestować u siebie ;)

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam produkty firmy MARION do włosów :) sprawdzają się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Używałam go i był niezły, choć nienajlepszy z tych olejków, które do tej pory posiadałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak miałam długie włosy to używałam olejków, jedwabiu w płynie i inne specyfiki; teraz mam krótkie włosy i nie mam problemu z rozczesywaniem

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam kiedys ten sam olejek i połowa wylądowała w koszu niestety..

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam olejek arganowy z Marion i świetnie się sprawdził. Tego nie testowałam i troche szkoda że u Ciebie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  19. Z firmy Marion miałam kiedyś nieco inny produkt z olejkami, który sprawdzał się całkiem nieźle na moich prawie kręconych włosach. Tego konkretnego produktu jednak nie znam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem czemu, ale nie mam przekonania do tej firmy :) Ich produkty się u mnie nie sprawdzają, ale może w przypadku olejków byłoby inaczej. :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w najnowszym poście TUTAJ ? Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam jeden produkt tej firmy i niestety średnio się spisał, ale może inne byłyby lepsze? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię olejki z Marion do włosów, ten jest jednym z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to pierwszy olejek, ale jakoś moje włosy nie bardzo się z nim lubią. Szkoda.

      Usuń