niedziela, 26 czerwca 2016

Oczyszczająco-rewitalizująca pianka pod prysznic z ekstraktem z nasion Moringa - Planet Spa - Avon

(100.)

Witajcie,

dzisiaj przybywam do Was z pianką z Avona, a dokładniej 
 Oczyszczająco-rewitalizująca pianka pod prysznic z ekstraktem z nasion Moringa :)



Kupiłam, bo byłam ciekawa jak taka pianka sprawdzi się u mnie pod prysznicem.
Jestem uzależniona od żeli pod prysznic, ale raz na jakiś czas odmiana się przyda ;)

Co mamy na opakowaniu:




Przydatność od pierwszego otwarcia:

12 M


Sposób użycia:


I długi skład, tak, że nie chciał się zmieścić na jednym zdjęciu ;)




Kilka słów ode mnie:

Mazidło w bardzo ładnym delikatnym miętowym opakowaniu, z nietypową pompką.
Po naciśnięciu wydobywa się pianka, konsystencji podobnej do pianki do golenia, ale dużo lżejszej i delikatniejszej.



Zapach delikatny trochę mentolowy, przypomina produkty dla mężczyzn, ale mi się ten zapach podobał. Delikatny, lekki, na skórze po umyciu słabo wyczuwalny.

Moje wrażenia, są takie, że pianka jest bardziej relaksacyjna niż do mycia. Można sobie zrobić takie fajne spa, powdychać ten miły zapach, jak to jest przedstawione na opakowaniu - mamy tę chwilę dla siebie.
Tylko, ze ja po tym i tak się myłam zwykłym żelem, czułam potrzebę umycia się ponownie. Sama pianka mi nie wystarczyła.
Było miło, ale nie na tyle by zmyć z siebie 30 stopniowy upał całego dnia ;) Albo później najpierw myłam się zwykłym żelem, a po tym pianką żeby zapach pianki został po wyjściu spod prysznica.

To są moje odczucia, komuś innemu może się bardzo dobrze myje taką pianką. Dla mnie trochę słaba.
Dla relaksu ok, do mycia nie bardzo.
Plusem jest wydajność.
Kilka naciśnięć i można opiankować całe ciało ;) 
Pojemność to 150 ml


W katalogu rodzina ;)



Znacie tę albo inną piankę?
Jak Wam się podobało mycie taką pianką?



17 komentarzy:

  1. Szkoda, że nie przepadam za takimi produktami. Za to jestem uzalezniona od balsamów do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie z avonu to jakoś może kilka razy trafiłam dobrze np kuleczki brązujące i wody perfumowane. A tego typu myjki i pielegnacja wypada kiepsko :P pianki do mycia uwielbiam ale tej jakoś boję się użyć hehe

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio kosmetyki z avonu się popsuły.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już dawno nie miałam nic z Avonu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam o tej piance już u kogoś ale ja raczej nie skuszę się na tą piankę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Raz na jakis czas "grzeszę" używając avonowych płynów do kąpieli. Tanooanka bie wpadła mi w odczy, ale ja i sie za bardzo ich kosmetykom juz nie przyglądam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za Avonem, czasem kupuję jedynie mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pianki pod prysznic jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kilka niczego sobie produktów z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak myślałam, że pianka to raczej niezbyt dobra opcja do ciała. Do twarzy są ok, ale o ile wcześniej usunie się najcięższe zabrudzenia. Więc tak jak u mnie: płyn micelarny, olejek, żel lub pianka, choć nie każda z olejkiem da radę :P

    OdpowiedzUsuń