czwartek, 14 kwietnia 2016

Żel jak ciasto cytrynowe

Cześć,

to już ostatni post o żelach/mleczkach Kamill. Pisałam o nich już TU i TU

Napiszę krótko, ponieważ o pojemności, opisie, konsystencji itp.  pisałam w poprzednich postach.
Tak, więc cytrynowe Kamill pachnie jak ciasto cytrynowe, jest słodkie i przyjemne. Tak samo jak poprzednie nie pieni się za mocno i zapach nie utrzymuje się zbyt długo, ale i tak lubię ten ciastkowy zapach :)

Natomiast oliwkowe? Hmm... sama nie wiem, takie jakieś nijakie. Ani ładne ani brzydkie. Nie przypomina  typowych produktów oliwkowych. Mam masło do ciała i raczej nie jest do niego podobne, a zapach tego masła lubię i to bardzo. Jak powącha się go w butelce to niby zachęca, ale jak już się zacząć nim myć to nie bardzo. Chyba wyląduje u nas w dozowniku do mydła, bo jednak wolę ten Różany i Cytrynowy. A jak już się skończą wszystkie Kamill to są inne żele w kolejce do testowania, więc jeżeli drugi raz nie trafię na taką promocję za 2,50 zł to chyba już ich nie kupię. No może oprócz Różanego ;)







Miłego dnia :)

16 komentarzy:

  1. Kiedyś wąchałam extra nutka ciasta cytrynowego <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam sentyment do tych żeli :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie synek robi sobie z żeli bańki mydlane i piankę do kąpieli :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie zapach by mi się spodobał:) lubię cytrusowe zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może zamiast jako modelka wykorzystaj go do mycia pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tych żeli, pierwszy raz widzę je na oczy.
    Prezentują się świetnie :)

    liikeeme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. bym zjadła podczas używania xd

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślałam że Kamill to tylko kremy do rąk.

    OdpowiedzUsuń