środa, 18 listopada 2015

Pranie z nowymi kapsulkami Vizir Go Pods

Już jakiś czas temu, bo w październiku chwaliłam Wam się na Fb, że otrzymałam przesyłkę od EverydayMe i zostałam Ambasadorką marki Vizir :)

Czas w końcu na opisanie mojego testowania :)
Jestem Ambasadorką pierwszy raz i na prawdę się ucieszyłam kiedy paczuszka do mnie dotarła. Od razu chciało mi się prać i testować :) 

 Co było w paczce?
25 malutkich pudełeczek z kapsułkami do rozdania
25 ulotek
książeczka z padaniami opinii o produkcie do rozdania wraz z kapsułkami 
no i oczywiście opakowanie kapsułek dla mnie :) 
17 kapsułek to 17 prań  i kolorów i białych rzeczy



 Po otwarciu opakowania zapach był intensywny, ale niezwykle przyjemny.
 Pierwsze pranie od razu :) 
Najpierw kapsułka, a później ubrania.
Pranie standardowe (codzienne) na 1 godzinę.
 Zapach podczas prania ulatniał się w całym domu, podobnie po powieszeniu rzeczy na suszarce.
Kapsułka rozpuściła się bez problemu, nie dodawałam żadnego płynu zmiękczającego, a pranie było wystarczająco miękkie. 
Nie elektryzowało się po wyschnięciu, a właśnie z tego powodu używam płynu do płukania.
Kapsułka nie rozpuściła mi się tylko raz, ale to z mojej winy, bo myślałam, że nie ma to jednak większego znaczenia czy włożę ją pod ubrania jako pierwszą czy później, a jednak ma :) Zawieruszyła się koło okna i niestety pranie wyprało się bez kapsułki ;) musiałam prać drugi raz :)

 Rozdawanie próbek i zbieranie opinii było przyjemnością :)
Spotykanie znajomych, picie kawy... same plusy :)
Raczej spotykałam się tylko z pozytywną opinią. 
Chociaż nie każdy używa kapsułek piorących, a jedynie tradycyjnego proszku, za to bardzo często jest to proszek Vizir :)
Nawet takie osoby, które prały tylko w proszku chętnie brały ode mnie próbkę i były ciekawe przetestowania. 
Po jakimś czasie kiedy się znowu spotkaliśmy opinia o kapsułkach była pozytywna. 



 Kapsułki rozdane, przetestowane,  badanie opinii zebrane nic tylko czekać na dalsze testowania :)

A jak u Was sprawdziły się kapsułki? Używacie?
Kto dostał ode mnie jedną ręka w górę :)
Pozdrawiam serdecznie, życzę miłego dnia i dziękuję za odwiedziny :)

wtorek, 17 listopada 2015

Mleczko do oczyszczania twarzy z Avona i inne....:)

Raczej nie zdarza się bym nie zamówiła dla siebie zupełnie nic kiedy robię zamówienie dla klientek, więc i tym razem coś dla siebie :)  
Jak tylko rozpakowałam paczkę od razu zrobiłam test :)

Tym razem zamówiłam zupełnie nowe mleczko do demakijażu, którego wcześniej w ofercie nie było. Bardzo dużo osób narzeka, że niektóre produkty  z Avona uczulają albo chociażby podrażniają skórę. Ja raczej jestem mało wrażliwa chociaż po mleczku z Biedronki za 3,5 zł płakałam jak małe dziecko kiedy zmywałam makijaż.Oczy szczypały, nawet kiedy bardzo się starałam omijać te okolice  :) Zużyłam, no bo szkoda wyrzucić, ale już nie kupię drugi raz na pewno. 

W katalogu reklamują mleczko tak:
 DEMAKIJAŻ PLUS UKOJONA I ODŻYWIONA SKÓRA W 1 KROKU :)
mleczko do oczyszczania twarzy dla skóry suchej i normalnej 
dla każdego wieku
Z AKTYWNYM KOMPLEKSEM NA BAZIE OCZYSZCZAJĄCYCH ORZECHÓW
Mleczko oczyszczające, wzbogacone o ekstrakt z orzechów oczyszczających, delikatnie, lecz skutecznie oczyszcza skórę, usuwając nawet wodoodporny makijaż oczu bez wysuszania skóry. Dodatkowo koi i zmiękcza skórę, sprawiając, że wygląda na odżywioną i zregenerowaną.




 Jestem osobą raczej leniwą i kiedy przychodzi wieczór chce mieć wszystko jak najszybciej z głowy, a mleczko, które ma nakrętkę zamiast "pstryka" to udręka, a tu patrz - pompka :) od razu mi się spodobało. Jest wyjątkowo łatwe w użyciu, bez zamykania i zakręcania :)



 Konsystencja nie za rzadka i nie za gęsta, taka w sam raz :)

Zapach ? Hmmm zawsze jak jest napisane, że coś jest bez zapachowe to dla mnie i tak ma zapach, chociażby płyny micelarne,  dla mnie one i tak mają taki swój dziwny zapach , a tu? Jest tak bardzo delikatny, że niemal bezzapachowe.
Miałam nadzieję, że będzie trochę podobne do kremów z Avona, ale nie. Może  właśnie  na tym polega jego delikatność, bo jest wyjątkowo delikatne, bardzo przyjemnie  zmywa się makijaż. 
Mnie nie uczuliło, ani nie wywołało łez :)
Ma 200 ml więc raczej wystarczy na jakiś czas, zależy jak często się używa :) Myślę, że około 1,5 do 2 miesięcy codziennego stosowania, a data przydatności to 12 miesięcy od pierwszego otwarcia. Cena nawet jak na promocję nie jest rewelacyjna (14,99zł), ale ja za tę wygodę z pompką ;) jestem wstanie tyle wydać :)









Poprzednim razem kupiłam płyn micelarny z tej samej serii,
 jestem zadowolona, ale raczej używam go jako toniku, nie potrafię zmywać tymi płynami makijażu :) najpierw mleczko, a później dla odświeżenia płyn micelarny - Rewelacja! 
Skóra czysta, odżywiona i gotowa na maseczkę albo krem :)
Z czystym sumieniem mogę polecić :)
Jedyne co mi się w  płynie nie podoba to jego zapach, jest taki dziwny, że nie potrafię go opisać, ale na tyle mało intensywny,że da się wytrzymać :)
 




Oprócz mleczka do demakijażu nie mogłam się oprzeć nowej mgiełce do ciała z drobinkami. 
Pisałam już o mgiełkach tutaj Link 
Po tej nowej skóra jest pięknie rozświetlona no i pachnąca, ma trochę bardziej gęstą konsystencję,ale nie lepi się, nie jest też oleista jak olejki, nie zostawia na skórze tłustej powłoki.  Cena również przystępna około 8 zł :)




A jak wasze mleczka do demakijażu? Czy raczej płyny micelarne, które są ostatnio tak popularne?
Czego używacie? I czy jesteście zadowolone z tych, które obecnie posiadacie?
Dziękuję za odwiedziny :)

piątek, 13 listopada 2015

Pierwszy stroik i kolejne świeczki :)


Po długim czasie, ale jest kolejny post o świeczkach i moje pierwsze próbne stroiki na stół świąteczny :)

Swoją drogą chciałam zapytać jak Wy to robicie kobietki, że znajdujecie czas na post każdego dnia? Czasami przy natłoku obowiązków domowych nie chce mi się nawet komputera odpalać, a co dopiero pisać i czekać aż zdjęcia się załadują ;) 
Może źle organizuję dzień, macie jakieś sprawdzone sposoby?

A tak wyglądają moje kolejne już świeczki....

 Na specjalne zamówienie....
 Z drugiej strony...
 Gotowa do dostarczenia właścicielowi:)

 Ciągle się uczę.....

 A to stroiczek do świecy:)






Dziękuję za odwiedziny :)

niedziela, 1 listopada 2015

Dla Cioci na imieniny ;)

Różyczka na zamówienie :)




















Dziękuję za odwiedziny :)

Różności....


Różności czyli to co ostatnio w biegu udało mi się zrobić :)










 Jeszcze trochę wcześnie na ozdoby, ale na pewno przez okres świąteczny serduszko będzie u nas wisiało na oknie :)




Dziękuję za odwiedziny :)