poniedziałek, 21 września 2015

Mgiełki do ciała i nie tylko do ciała.... ;)

Jako wieloletnia konsultanta firmy Avon  myślę, że często będę umieszczała posty  o produktach tej firmy. Zresztą jestem wielką fanką prawie wszystkiego co znajduje się w ich katalogu. Nie wszystko mogę używać, ale to co mogę będę opisywała :)

Pierwszym produktem jaki chciałabym Wam zaprezentować to mgiełki do ciała :) 


Do ciała hmm....? Tak, ale Magdusia używa ich do "wszystkiego"
między innymi:
- do odświeżania mieszkania,
- do pościeli, żeby ładnie pachniała,
- do firanek ;)
- do toalety jako odświeżacz :)
- do włosów, żeby się nie elektryzowały  ( ale to akurat pomysł koleżanki :)
- co mi tylko przyjdzie na myśl .
Oczywiście do ciała jak najbardziej polecam. Długo utrzymują się na skórze, która pięknie pachnie. Nie są to perfumy, więc bardzo ich nie czuć jak przechodzimy koło kogoś na ulicy, ale gdyby się ktoś do nas przytulił to na pewno skóra pachnie przyjemnie :)

Mgiełki są pojemności 100 ml, jak dla mnie wystarczają na długo, a cena również jest przystępna, waha się od 9,99 zł do nawet przy dobrej promocji 7,99 zł

Wybór zapachów również jest bogaty:

1. Jagoda i Orchidea
2. Granat i Mango
3. Kwiat Pomarańczy
4. Marakuja i Peonia
5. Magnolia
6. Jaśmin
7. Różowa stokrotka i Sycylijska cytryna (to  moja ulubiona;))
8. Zielona herbata i Werbena
9. Wanilia i drzewo sandałowe (Nowość!!!)

W mojej łazience aktualnie mam te cztery do wyboru:
Myślę jednak, że kolekcja jeszcze się powiększy :)



Pierwszy post taki krótki, ale od czegoś trzeba zacząć :)
Napiszcie czy macie takie mgiełki i czy też używacie  nie tylko do ciała. 
A  jeżeli tak to do czego ? :)

 

6 komentarzy:

  1. Uzywam, pięknie pachną. Nie uczulaja. Też polecam . pozdrawiam i życzę powodzenia w prowadzeniu bloga!!

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja do tej pory nie używałam mgiełek do ciała :) Zawsze na nie patrzę i nie mogę się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja dodaję trochę do wody do prasowania :)
    Nie niszczą żelazka a ubrania fajnie po wyprasowaniu pachną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! a tu mnie zaskoczyłaś :) bardzo mile, muszę koniecznie spróbować :) pozdrawiam

      Usuń