niedziela, 16 grudnia 2018

SHEFOOT REGENERACYJNA MASKA do STÓP w formie jednorazowych skarpetek

522.

Witajcie :)

Powiem Wam kochani, że ten czas przed świętami jest niesamowicie intensywny. Do tego jeszcze ta nowa praca... Wszystko dzieje się bardzo szybko...
Czy u Was też przed świętami jest tyle pracy i niezałatwionych spraw?
 

Dwa tygodnie temu pokazywałam nowe testowanie z SHEFOOT (dla przypomnienia wpis >tutaj<),  a dzisiaj zapraszam na pierwszą recenzję. Tym razem będzie o masce regeneracyjnej do stóp. 


 Opis produktu ze strony wizaz.pl:


Regenerująca maska do stóp z jednorazową skarpetą Shefoot na bazie masła shea i wyciągów roślinnych takich jak zielona herbata, korzeń żeń - szenia, tarczyca bajkalska i owies. Składniki te, w połączeniu z pantenolem, alantoiną i witaminą E, stymulują odnowę komórek skóry, silnie ją wygładzają i sprzyjają poprawie jakości naskórka. W efekcie regenerują mikrouszkodzenia, eliminują suchość i szorstkość skóry.

>źródło<

Maska znajduje się w opakowaniu typu saszetka. 
Jest to jednorazowa maska w formie skarpetek. 
Dosłownie skarpetki nasączone maską ;)


Co na opakowaniu:








Maskę wypróbowałam po ciężkim dniu, kiedy czułam, że moje stopu potrzebują relaksu i nawilżenia. Było to już jakiś czas temu ;)

Zapach jest bardzo delikatny, jak dla mnie mało wyczuwalny, dla tych co nie lubią mocnych zapachów ten będzie odpowiedni. Skarpetki są bardzo dobrze nasączone maską, podczas wkładania czuć zimno, ale po chwili stopy się przyzwyczajają i rozgrzewają. Wielkość skarpetek jest spora, ale na tyle dobrze się przyklejają, że nie spadają podczas trzymania ich na stopach. 

Trzymałam je przez 20 min, po tym czasie zdjęłam. Bardzo dużo jeszcze zostało maski niewchłoniętej, ubrała zwykłe skarpetki i poszłam spać. Rano obudziłam się z przyjemnie gładkimi i bardzo dobrze nawilżonymi stopami. Ten stan utrzymywał się przez kilka dni. W tym czasie mogłam zapomnieć o nakładaniu kremu przed snem. Bardzo mi to odpowiadało, bo ostatnio nie miałam zbyt dużo sił na wieczorne rytuały.

Zdecydowanie kupię te skarpetki ponownie.

 Znacie tę maskę ?

10 komentarzy:

  1. Mam je, ale jeszcze nie użyłam. Chyba zaraz się za nie wezmę 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tych skarpetek, ale zainteresowały mnie 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie korzystałam z tych skarpetek, ale markę znam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja wlaśnie muszę zacząć kurację takimi skarpetkami

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam tych skarpet i efekty były bardzo przyjemne.

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam te skarpetki i faktycznie świetnie nawilżają, dają sobie radę nawet z suchymi piętami

    OdpowiedzUsuń
  7. O, jak fajnie działa! Poszukam ich:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. chętnie wypróbują taką maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna jest! Polubiłam ten produkt

    OdpowiedzUsuń