czwartek, 11 października 2018

Couture Creme, Lip Gloss - Błyszczyk do ust LUXE AVON kolor Pink Kisses & Exquisitely Mauve - moja opinia

491.

Witajcie :)

Dzisiaj zapraszam na kilka słów o błyszczyku marki Avon z serii LUXE.
Przedstawię dwa kolorki :) Jak się spisują i czy je polubiłam o tym w dalszej części postu :)



Kolorki na które się zdecydowałam to 
Pink Kisses oraz  Exquisitely Mauve

Otrzymujemy je zapakowane w kartonik.
Błyszczyki prezentują się bardzo ładnie i adekwatnie do nazwy, czyli luksusowo ;) Złote zdobienie i napisy dodają pewnej elegancji. Urzekły mnie swoim wyglądem.


 Jeden jest jaśniejszy, a drugi ciemniejszy.
Aplikatory nie są zbyt duże, za to miękkie i przyjemne w dotyku. Osobiście dobrze mi się nimi nakłada mazidło. Nie wydobywa się go za dużo, a raczej poprawiam  czasami, ale myślę, że to lepsza opcja z dwóch. Wolę poprawić niż wycierać zbyt dużą ilość.



Zarówno na kartoniku jak i na spodzie błyszczyków mamy nazwę, więc łatwo jest rozpoznać jaki to odcień, gdyby ktoś chciał poszukać np. w katalogu :)




Na ręku prezentują się tak:



Kilka słów ode mnie:

Ja nie mam szczególnych wymagań co do błyszczyku. Ma się ładnie mienić na ustach, dawać optyczne powiększenie i tyle. 
No może gdyby jeszcze ładnie pachniał to już by miał wygrane. Te tutaj nie pachną zbyt apetycznie, za to ładnie wyglądają na ustach, ale niestety trochę jaśniej niż w opakowaniu i na ręku.  
Jak mam ochotę na mocniejszy kolor to wybieram szminkę, a nie błyszczyk.

Na moich ustach tak wygląda jeden z kolorów:
(wybaczcie mi tę opryzczkę ;)

 
Trzymają się średnio, chociaż nie miałam jeszcze błyszczyku, który zostałby na moich ustach dłużej niż godzinę. Raczej zjada się je szybko, dlatego najbardziej co mam im do zarzucenia to cena, bo waha się w granicach 25 zł, więc myślę, że to dużo jak na taką trwałość.
Ładnie wyglądają na ustach, tak zdrowo, fajnie się mienią (jeśli ktoś lubi taki efekt), trochę powiększają usta.
Czuć je cały czas, delikatnie się lepią, ale jak to błyszczyki. Osobiście bardzo je polubiłam, kolory mi przypasowały, ale tak jak wspominałam nie mam zbyt dużych wymagań co do błyszczyków ;)
Cena mogłaby być niższa, a tak to są ok. Na wyjście do sklepu i na kawę z koleżankami :)


Używacie błyszczyków?
 

11 komentarzy:

  1. Nie przepadam za błyszczykami, ale ostatnio zaopatrzyłam się w jeden, bo był w gratisie. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorki całkiem fajne, ale błyszczyki to nie moja bajka :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Obecnie używam pomadek, ale błyszczyki też lubię. Tych jeszcze nie miałam, ładne mają kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie za taką trwałość mógłby być trwalszy... Kolorki fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz, tak bardzo zakochałam się w matach, że na błyszczyki już nawet nie patrzę;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam jakiś błyszczyk. Wolę szminki.
    Exquisitely Mauve ładny kolorek ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś miałam okazję używać tych błyszczyków ostatnio w ręce wpadła matowa pomadka w płynie w kolorze takim mocno wiśniowym i się absolutnie zakochałam. Jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam jeden błyszczyk w kosmetyczce, jakoś nie lubię ich stosować:(

    OdpowiedzUsuń