wtorek, 28 lutego 2017

Optima Cardio Potas + - propozycje kanapkowe oraz dania na ciepło

(262.)


Cześć :)


Jakiś czas temu pokazywałam Wam nowe testowanie z margaryną Optima Cardio Potas.
Część z Was pisała w komentarzach, że woli masło i, że nie używa podobnych wyrobów. Dzisiaj jednak chciałabym Wam przedstawić kilka propozycji jak tę margarynę można wykorzystać, być może zachęcę do jej wypróbowania :)



poniedziałek, 27 lutego 2017

Denko nr 4 - Co Domowy Klimacik zużył ostatnio ?

(261.)


Cześć,

jak u Was weekend? U mnie zleciał bardzo szybko i rodzinnie :) Dzisiaj mam trochę pracy i zadań, więc nie będę się rozpisywała :) 
Zapraszam na kolejne denko domowego klimaciku ;)


sobota, 25 lutego 2017

Bielenda - Dwuetapowy zabieg peeling + biała glinka dla cery wrażliwej i naczynkowej - moja opinia

(260.)


Witajcie,

chyba wiecie już, że bardzo lubię wszelkie maseczki i peelingi. Robiąc ostatnie zamówienie w aptece znalazłam tam jednorazowe maski Bielendy. Moja skóra stała się ostatnio bardziej wymagająca, więc wybieram maski dla cery wrażliwej, a mimo to czasami i tak pojawia się pieczenie. Czy tak samo działo się w przypadku zabiegu od Bielendy?
Zapraszam do dalszej części postu :)


piątek, 24 lutego 2017

GINEINTIMA Active Protection - Żel do higieny intymnej - moja opinia

(259.)


Cześć,

dzisiaj bez większych wstępów zapraszam na recenzję żelu do higieny intymnej GINEintima.



Co znajdujemy na opakowaniu:

GINEintima Active Protection Żel do higieny intymnej
Utrzymanie fizjologicznego pH i ochrony okolic intymnych

Jest to żel do codziennej pielęgnacji i higieny intymnej kobiet. Dzięki fizjologicznemu pH i bardzo delikatnym, nietypowym substancjom myjącym żel łagodzi podrażnienia i stany zapalne okolic intymnych. Specjalna formuła ActiveProtection opracowana przez lekarzy ginekologów sprawia, że żel działa przeciwgrzybiczo i bakteriostatycznie, pomagając chronić miejsca intymne przed infekcjami. Preparat delikatnie oczyszcza zapewniając długotrwałe uczucie świeżości oraz pomaga zachować naturalne pH okolic intymnych. 




 
 Dla kogo zalecany jest żel GINEintma Active Protection?
Żel może być stosowany przez wszystkie kobiety, niezależnie od wieku, także podczas ciąży, karmienia piersią, menstruacji oraz menopauzy.
Produkt posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka.


Żel kupujemy w kartoniku. W nim znajduje się butelka z dozownikiem, biała z fioletowymi napisami. Dozownik z pompką działa do końca opakowania, nie zacina się.

Ważność 12 M od otwarcia
Pojemność 150 ml
Kupiony w aptece 


Konsystencja jak na zdjęciu. Lejący, ale nie za rzadki. 
Pieni się średnio, trzeba mocno potrzeć dłoń o dłoń by zrobiła się lekka piana. 
Zapach specyficzny, nieperfumowany, raczej średnio wyczuwalny.  

 Moja opinia:

Zazwyczaj kupuję żele z Avona, ale był taki czas, że miałam obniżoną odporność i ciągle coś łapałam, więc myślę sobie, że raz wypróbuję środek, który jest tak mocno reklamowany. Ciekawe czy pomoże?
Stał w szafce, zupełnie o nim zapomniałam. Przy porządkach sprawdzałam daty i patrzę, że kończy mu się przydatność, więc zaczęłam używać (oprócz tego, że ma ważność 12 M od otwarcia, ma też swoją datę - tu 03.2017r)
Na dłoni żel jak żel. Umyć umył, czasami wydawało mi się, że aż za bardzo, nie zostawiając żadnej lekkiej bariery ochronnej, ale może tak ma być ponieważ przez cały czas jego używania nic nie złapałam ;) Domywa dobrze, ale czy działa jak infekcja jest obecna to nie wiem. Być może pomógł przeciw. 
Podsumowując - żel nie wywarł na mnie jakiegoś rewelacyjnego wrażenia. Nie wiem czy do niego wrócę, może jak kiedyś (odpukać) będę potrzebowała lepszego środka do oczyszczania przy infekcji, wtedy sprawdzę czy działa w takim przypadku.


Znacie ten żel?
Jak się u Was sprawdził?


Pozdrawiam - miłego dnia :)
Madzia.
 

czwartek, 23 lutego 2017

RECEPTURA BABCI AGAFII - SZAMPON CHLEBNY dla wszystkich typów włosów. Mydlnica lekarska 3 zboża: żyto, owies, pszenica -moja opinia

(258.)



Cześć,

na samym początku chciałabym podziękować za tyle miłych komentarzy w poprzednim poście :) Aż ma się większą ochotę do działania! Hybrydy długo się trzymają ;) Na kolejny wpis trzeba będzie poczekać, więc dziś przychodzę z recenzją szamponu.  Babuszki, którą chyba wszyscy znają :)
Zaczęłam używać go ponad miesiąc temu, w tej chwili mam około 1/3 butelki dlatego spieszę z opisaniem, zanim mi się skończy i nie będę miała nawet co powąchać ;) 



Jak zawsze zacznę od tego co na opakowaniu:

RECEPTY BABCI AGAFII - SZAMPON CHLEBNY dla wszystkich typów włosów. Mydlnica lekarska, 3 zboża: żyto, owies, pszenica.
Szampon przygotowany na bazie tradycyjnej receptury Babci Agafii. Zawiera mydlnicę lekarską, naturalną, nieagresywną bazę myjącą, delikatnie oczyszczają włosy. Systematyczne stosowanie szamponu powoduje, że włosy są bardziej elastyczne, mocne i błyszczące. 
Mydlnica lekarska - zawiera naturalne saponiny, środki pieniące, które miękko i delikatnie oczyszczają skórę i włosy. Od dawna w syberyjskich wsiach zamiast mydła używano korzeni mydlnicy lekarskiej. Korzeń mydlnicy lekarskiej to naturalna, delikatna baza do mycia włosów i ciała, w odróżnieniu od używanej w zwykłych szamponach i mydłach. 
Żyto - uelastycznia włosy, ma działanie regenerujące.
Pszenica - bogactwo kwasów tłuszczowych, witamina E, minerały, działanie nawilżające i wygładzające. 
Owies - zmiękcza i ułatwia rozczesywanie.

Sposób użycia: nanosimy szampon na mokre włosy, masujemy aż do pojawienia się piany, spłukujemy wodą. 



Pojemność 350 ml
Ważność 12 M od otwarcia
Szampon kupiony w aptece. 
Cena to około 4 zł 





Konsystencja -  jest taka jak większość szamponów, nie za rzadki, nie za gęsty. Na zdjęciu widać, że spływa, ale nalewając go na wewnętrzną stronę dłoni nie przelewa się przez palce. Z łatwością nakładamy go na skórę głowy. Nie ma mowy tutaj o tym by uciekł nim go rozsmarujemy na skalpie. 

Zapach - typowo ziołowy, intensywny, przypomina mi rumianek. Po spłukaniu nie jest wyczuwalny. 



Szampon zamknięty w plastikowej butelce ciemnego koloru z otwieraniem na klik. Działa bez zarzutu. Kiedy trzymamy butelkę tak jak ja pod prysznicem i jest ona narażona na kontakt z wodą codziennie - naklejka z opisem zmywa się ;)
Do butelki była dołączona dodatkowa ulotka, ale wszystko cyrylicą ;)

 
Wydajność - Jak wspominałam używam go ponad miesiąc, więc taka buteleczka 350 ml wystarczy nam spokojnie na półtora miesiąca używania każdego dnia.

Moja opinia: Jak go kupiłam to niczego nie oczekiwałam. Chciałam tylko przetestować bez żadnych wymagań. Początkowo musiałam się przyzwyczajać do jego zapachu, ale po jakimś czasie zwyczajnie mi nie przeszkadzał. 
Co mogę o nim napisać? Jest to szampon, który dobrze oczyszcza skórę głowy. Świetnie zmywa wszelkie oleje, bardzo dobrze się pieni. Trochę mi przypomina przy nakładaniu szampon babydream. 
Jednak jest lżejszy przy rozsmarowywaniu. Dobrze się zmywa.  Nie mogę się zgodzić, że jest do każdego rodzaju włosów, ponieważ nie sprawdził się na moich suchych rozjaśnianych końcach, nawet przy użyciu maski czy odżywki plątały się. Wysuszał je, ale to chyba właśnie stąd, że tak dobrze oczyszcza. Wyobraźcie sobie - moje długie odrosty prawie do uszu, gładko się układają, a od uszu wściekły szopen ;)
Mimo tego małego minusa, lubię ten szampon i cieszę się, że trafiłam na niego. Moje włosy często się przetłuszczają, a on sobie świetnie radził z ich domyciem. Kiedy już będę miała naturalne włosy na całej długości wrócę do niego na pewno. 
Nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych, swędzenia, pieczenia, szybszego przetłuszczania. Tylko to plątanie farbowanych włosów. Dla takich osób, które posiadają rozjaśniane/ farbowane włosy - nie polecam. Dla kogoś kto lubi mieć dobrze domytą, aż czasami piszczącą głowę jest świetny :) 

Skład może nie jest bardzo naturalny, ale za tę cenę otrzymujemy całkiem fajny oczyszczający szampon :)


Znacie go? Lubicie?
Jak się u Was sprawdził?
  

Dziękuję, że jesteście :)
Pozdrawiam-Madzia

środa, 22 lutego 2017

Moja pierwsza przygoda z hybrydami. Lakiery Silcare nr 435 i nr 570.

(257.)


Witam Was kolejny raz w tym dniu :)

Nie mogłam wytrzymać żeby Wam  nie pokazać mojego pierwszego efektu po zabawie z hybrydami. Teraz jak na nie patrzę to widzę coraz więcej błędów i zdaję sobie sprawę, że efekt jest marny, ale podobno praktyka czyni mistrza, więc liczę na słowa wsparcia ;) Mam nadzieję, że następne razy już pójdą mi lepiej :)


Z jakich publikacji dowiedzieć się najwięcej o zdrowiu? Propozycje książkowe.

(256.)



Cześć,

dzisiaj kilka faktów zachęcających Was do poszerzania wiedzy o zdrowiu. Internet jest morzem informacji, ale nie zawsze tej prawdziwej. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kilka pozycji ze strony internetowej, gdzie znajdziecie praktycznie wszystko o zdrowiu, rozwoju fizycznym, medycynie, a także o pedagogice.
Zapraszam :)

 Księgarnia proponuje w swojej ofercie najróżniejsze publikacje, oto niektóre z nich:

Cukrzyca typu 1 u dzieci, młodzieży i dorosłych

http://webep1.com/Zobacz/To?a=24447&mp=121&r=Lw2

Motoryczność człowieka Podstawowe zagadnienia z antropomotoryki



A może chcielibyście wychować małego piłkarza ? :)

Nowoczesne nauczanie i doskonalenie gry w piłkę nożną


Podróżą przez życie 



Dlaczego Najciekawsze pytania i odpowiedzi na temat tajemnic nauki przyrody i świata





Woda Zdrowie i życie Fakty i mity




Lubicie czytać o zdrowiu ? 
Zapraszam serdecznie do odwiedzenia strony księgarni jest tam wiele różnych i bardzo ciekawych publikacji, które mogą Was zainteresować.
Klik w baner. 

Miłego dnia :)
http://webep1.com/Zobacz/To?a=24447&mp=121&r=Lw2

wtorek, 21 lutego 2017

Moja propozycja manicure z lakierami Avon - RED BOMBSHELL i WHITE GOLD


(255.)

Witajcie,

już od jakiegoś czasu coraz bardziej zaczynam się zastanawiać nad kupieniem lampy i robieniem hybryd. Uwielbiam moje lakiery, mam mnóstwo kolorów, ale rzadko maluję , ponieważ CZAS mi na to nie pozwala. Nawet moje ostatnie doświadczenia z weekendu pokazują jak bardzo można się zniechęcić do nakładania koloru na pazurach. 
Siadam maluje, jedna warstwa, druga, czekam aż wyschnie. Niby suche, po prawie godz. sprawdzam, gładkie ok, ale kiedy zaczynam robić obiad wszystko trafia szlag. Zmywam.
Cała praca ponad godzinna poszła na marne :(
Wieczorem drugie podejście, już nie muszę nic robić, więc siadam i maluję. Godzina mija, ładnie, pięknie, trach uderzam w stół - przypadkowo. Pół paznokcia zdarte! No i jak się nie wkurzać? 

Ostateczny efekt mnie zadowolił, ale długa była droga to tych kilku dni z lakierem na pazurkach.

Bohaterzy, których użyłam:





Niżej przedstawiam moją propozycje manicure z lakierami Avon - RED BOMBSHELL i WHITE GOLD




Czego dokładnie użyłam w punktach:


  • Baza pod lakier Avon Nail Experts Prime
  • Lakier Avon Red Bombshell
  • Lakier Avon White Gold
  • Top na górę Avon Top Coat Gel Shine lasting finish 
Na koniec spryskałam przyspieszaczem Delia.

Każdego lakieru jest po 2 warstwy i pewnie dlatego tak długo schło.


Kolorki z bliska







Jeszcze muszę się wiele nauczyć, ale pomału jakoś to będzie ;)
Jak Wam się podoba takie połączenie kolorów?

Pozdrawiam - Madzia :)

poniedziałek, 20 lutego 2017

MIRSAKARIM NORBEKOV - MĄDROŚĆ OSŁA Od głupoty do zdrowia - recenzja

(254.)



Cześć,

wczoraj udało mi się skończyć książkę, którą już od dawna chciałam zrecenzować, ale sam autor na to nie pozwalał ;) 
Decydując się na tę publikację myślałam: fajna nietypowa okładka, ale poradnik pewnie taki jak jeden z wielu. Przecież tyle mam ich za sobą, czym on może mnie jeszcze zaskoczyć? Czy tak było? Zapraszam na dalszą część postu.




Jednak zanim przejdę do wrażeń jakie wywarła na mnie ta niepozorna książka, napiszę jak zawsze co możemy znaleźć na okładce.

MIRSAKARIM NORBEKOV - MĄDROŚĆ OSŁA Od głupoty do zdrowia




Kim jest autor?

Mirsakarim Norbekov - specjalista i nauczyciel alternatywnych metod leczenia. Jego Instytut Uzdrawiania obejmuje 200 placówek w samej Rosji i kilkadziesiąt w innych krajach, w tym w Polsce. (klik) Autor wielu publikacji, między innymi bestsellerów Rosyjski system uzdrawiania i Osioł w okularach. 




W książce Mądrość Osła autor przekazuje ponad trzydziestoletnie doświadczenie w pracy z ludźmi. Opisuje 33 prawdziwe przyczyny tego, że jesteśmy nieszczęśliwi, a ludzi i ich zachowanie porównuje do osłów. Zdradza proste chwyty, jak pomyślnie donieść do nich marchewkę czyli zmienić swoje nawyki. Otrzymasz kilka kuksańców pod żebra i garść wiedzy do przemyśleń. Wykorzystasz zarazem unikatową metodę z gwarancją skuteczności, która oferuje odzyskanie zdrowia i radość życia. 

Dzięki książce poznasz:
  • zasady właściwego odżywiania czyli odkryjesz najlepsze potrawy dla siebie,
  •  kuchnie wielu krajów świata,
  • sposoby na urozmaicenie posiłków i ich pozytywny wpływ na Twój wygląd i zachowanie, 
  • zabiegi pielęgnacyjne ciała, zadbasz o prawidłowy wysiłek fizyczny, odpoczynek i zdrowie psychiczne,
  • skuteczną recepturę na zmianę swojego wizerunku, aby znaleźć drugą połówkę, 
  • drogę do prawdziwego "ja" i nauczysz się patrzeć na siebie z boku.




Dane techniczne:

Format: 14,5 x 20,5 cm
Ilość stron:  336
Oprawa: miękka
Rok wydania: 2016 
Cena: 39,30 zł - w tej chwili na stronie jest za 25,15 zł
 
W książce znajdziemy wiele cennych informacji dotyczących odżywiania, odpoczynku, partnerstwa czy seksualności.

Więcej tutaj

Kilka słów ode mnie:

Jak zaczęłam czytać książkę to myślałam, że będę się dobrze bawiła i czytała tylko o tym wszystkim co już wiem, a książka mocno mnie zaskoczyła. Przez pierwsze kilkadziesiąt kartek facet mnie wkurzał. Tylko im dalej czytałam tym bardziej miałam pewność, że o to mu chodziło. Przez to też nie pozwalał o sobie zapomnieć ani na chwilę, nawet kiedy książkę odkładałam. Kipi w niej od najróżniejszych przykładów, niejednokrotnie bardzo nietypowych, ale skutecznych. Wplata anegdotki o sexie co jeszcze bardziej czytelnika przykuwa do stron. Całość jest poukładana, w każdym rozdziale ma przedstawiony osobny temat, ale zdarzało się, że przytaczał jakiś przykład, a po kilku zdaniach pisze: chcesz wiedzieć jak się skończyła ta historia? o tym w następnym rozdziale - to właśnie taki przykład kiedy mnie wkurzał ;) Najczęściej zabierałam się za książkę wieczorem, a on kazała mi czytać i czytać. Jak już dobrze mi szło to na koniec rozdziału pisze mniej więcej tak: póki nie wykonasz zadania domowego nie możesz czytać dalej!
No i co? Tak robiłam. Jego stanowczy ton kazał wykonywać te zadania. Może nie odrabiałam tego jakoś sumiennie na kartce albo w notesiku, ale w głowie cały czas analizowałam jego słowa.

Widzę, że już się rozpisałam, a chciałam jeszcze tyle Wam przekazać :) Oprócz nietypowego stylu autora, w książce znajdziemy wiele rad, które ułatwiają nam zdobycie celu, tego który sobie wybraliśmy. On nie pisze,  że dobrze by było gdybyś zrobił to czy tamto, tylko jeśli chcesz żeby coś Ci się udało to nie czekaj na to aż samo przyjdzie - tylko działaj!
Możemy także przeczytać o tym jak ważne w całym procesie naszego sukcesu staje się odżywianie. Musimy monitorować to jak się czujemy po zjedzeniu określonych posiłków, a jeśli źle to żeby wykreślić je z jadłospisu.  Nie pozwala być leniwym, ale pokazuje jak ważny jest dla nas odpoczynek, a także ubiór i czystość.

Całość składa się z 9 rozdziałów. Czyta się łatwo i szybko. Na końcu każdego rozdziału jest zadanie domowe, a na początku następnego mały skrót tego o czym będziemy czytać w kolejnym. 



Między innymi co sobie zaznaczyłam:






A tu mój ulubiony rozdział :)


Podsumowując: Książka wywarła na mnie ogromny wpływ. Nie daje o sobie zapomnieć nawet kiedy jej nie czytamy. Jest to poradnik, ale inny niż wszystkie. Dzięki niej zmieniałam kilka rzeczy w swoim życiu i mam nadzieję, że wytrwam w nich, nie wracając do złych nawyków :) 
Polecam każdemu kto potrzebuje kopa do działania by zrealizować to o czym marzy :)

Książkę znajdziecie na stronie talizman.pl

http://talizman.pl/odzywianie/170552-madrosc-osla-od-glupoty-do-zdrowia-9788373777682.html?search_query=madrosc+osla&results=61


Co myślicie o takim nietypowym poradniku?
Czytaliście tę książkę? Podobała się Wam?


Pozdrawiam - Madzia.