poniedziałek, 7 sierpnia 2017

FARMONA Masło do ciała kiwi i karambola. Owocowa rozkosz na lato.

 331.


Dzieńdoberek :D

Dzisiaj przychodzę z postem, który chciałam napisać od kiedy zaczęłam używać tego masła. Wspominałam już o nim tutaj.  Kupiony w kwietniu czekał  na swoją kolej. Lato to najlepszy czas na testowanie takich owocowych zapachów :) 
Jak się sprawdziło masełko? Zapraszam do dalszej części postu.





Co znajdujemy na opakowaniu:

 FARMONA
 Masło do ciała.  Owocowa rozkosz, która zniewala zmysły i ciało.

 
Pojemność 275 ml
Ważność - do 2019 roku
Cena około 10 zł
Dostępność - ja kupiłam w aptece internetowej, ale widziałam je w biedronce. 






Masło zamknięte jest w plastikowym pojemniku z nakrętką. Dla mnie taka forma opakowania dla mazidła do ciała to jedna z lepszych opcji. Można je wykończyć bez żadnego problemu.
Posiadało sreberko zabezpieczające, które daje pewność, że nikt go wcześniej nie dotykał.


Zaraz po otwarciu można poczuć wspaniały zapach, egzotyczny, słodki, owocowy - prawdziwa rozkosz dla zmysłów :) Zapach tego masła to jest to co podoba mi się w nim najbardziej. 

Konsystencja jak sama nazwa wskazuje jest podobna do masła, ale nie taka bardzo gęsta i zbita. Jest lekki i puszysty, dobrze się rozsmarowuje na ciele, a do tego szybko wchłania. Skóra przyjemnie pachnie jeszcze przez długi czas od nałożenia.  




Czasami żałuję, że mam tyle zapasów kosmetycznych, bo chętnie kupiłabym go drugi raz, ale najpierw muszę zużyć to co pootwierane w łazience ;) 
Jestem z niego bardzo zadowolona, zapach jest cudowny, a oprócz tego jeszcze nawilża i  nie trzeba długo czekać aż się wchłonie. Czy zostawia tłusty film na skórze? Nie zauważyłam,  zresztą ja zawsze stosuję takie mazidła po kąpieli, a po tym idę spać. Rano nie ma żadnej tłustej powłoki na skórze. 
Zdecydowanie kupię go ponownie, a jak znajdę mgiełkę o takim zapachu to także chętnie ją wypróbuję. Inne masła z rodziny również mam ochotę przetestować.



Mieliście to masło?
Pozdrawiam :)

21 komentarzy:

  1. Miałam je i jeszcze inną wersję z liczi bodajże - oba bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze okazji używać tego masła do ciała, ale miałam peeling z tej serii i bardzo go lubiłam

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie jestem w trakcie używania, zdecydowanie mój ulubieniec <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo lubię serię tutti frutti, ale miałam wersję zapachową z brzoskwinią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze lubiłam takie zapachy, ale ostatnio mi się odmieniło. Teraz wolę takie waniliowe, różane, lawendowe itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie, że ma w sobie całkiem sporo masła shea

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastic post!
    Kisses :)
    Soslu Badem by Dilek

    OdpowiedzUsuń
  8. Na takie masełko to ja się skuszę :) Zapowiada się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tej serii miałam ale peeling :) karambola jest tam mocno wyczuwalna polubiłam go :) pewnie masełko też by mi pasowało :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam takie masełko tylko inny zapach, i głownie to zapach mnie w m oczarował. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się, że dobrze u Ciebie działa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam je w biedronce i miałam się na nie skusić ale jakoś tak wyszło jestem ciekawa jak pachnie

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam i pewnie nie kupię, bo nie używam takich produktów, ale ... słyszałam, że ta wersja zapachowa jest cudowna i mam ochotę na ich peeling w tej wersji :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny produkt. Zapach na pewno bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię produkty Faramona, jeszcze nigdy mnie nie zawiodła :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale ma fajny kolor ^^ Zapach musi być nieziemski;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam mus do ciała od Farmony i również był bardzo przyjemny :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam kiedyś coś do ciała od Farmony, ale chyba to nie był ten kosmetyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach... Pewnie zapach ma bardzo ładny, muszę spróbować! 💕

    OdpowiedzUsuń