sobota, 10 września 2016

Szampon i odżywka GARNIER FRUCTIS GOODBYE DAMAGE do włosów bardzo zniszczonych

(139.)

Hello, hello :)

Dzisiaj przybywam do Was z recenzją szamponu i odżywki od Garniera. 
Jeśli jesteście ze mną jakiś czas to wiecie, że mam włosy zniszczone rozjaśnianiem, ale szybko przetłuszczające się u nasady. Kupuję szampony do włosów zniszczonych, ale za to muszę myć je codziennie, bo połowę mojej czupryny nawilżam, a druga cierpi ;) Jak się sprawdził nowy duet od Garniera na takich problemowych włosach? Czytajcie dalej :)



Zacznę od szamponu:

GARNIER FRUCTIS Goodbye Damage
Szampon wzmacniający
Zawiera Keraphyll + Olejek z owoców amli
Do włosów bardzo zniszczonych, z rozdwojonymi końcówkami
Cofnij w 1 tydzień niemal rok uszkodzeń włosów
10 x mocniejsze na całej długości
4 x mniej rozdwojonych końcówek 

Pojemność: 400 ml
Cena: około 10-12 zł
Ważność: 12 M od otwarcia
Kolor szamponu: biały
 
 


 Co na opakowaniu:




Skład:


Kilka słów ode mnie:


Szampon w dużej pomarańczowej butli pojemności 400 ml, zamykanej na klik. Koloru białego. Zapach bardzo przyjemny, trochę owocowy. Bardzo dobrze się pieni. Konsystencja jak u większości szamponów, nie jest ani za rzadki ani za gęsty, jak dla mnie w sam raz.
Wydajność - używam go mniej więcej od 2,5 tyg codziennie i mam pół butelki, to chyba całkiem dobrze :)
A jak się mają obietnice producenta do rzeczywistości?
Uważam, że jest to trochę przesadzone, bo moje niestały się 10 x mocniejsze itp. Łamią się i wypadają podobnie jak wcześniej, ale co bardzo mi się podoba to to, że dam radę bez problemu rozczesać się po umyciu jeśli użyję po tym szamponie odżywki, bo jeśli nie to lipa. Nie da się rozczesać. 
Dobre jest jeszcze to, że nie obciąża włosów. Przetłuszczały się jak zwykle, na pewno nie bardziej. Czułam po nim zdecydowane odświeżenie i lekkość.  Zapach bardzo przyjemny utrzymuje się na włosach. Jest całkiem fajny, ale nie oczekujmy cudów. Nasze rozdwojone końcówki nie dostaną drugiego życia :)

Odżywka:

Na opakowaniu praktycznie to samo co na szamponie, różnią się pojemnością - ta ma 200 ml,  konsystencja jest bardziej gęsta, tak jak zazwyczaj odżywki.
Zapach ten sam.
Kolor biały.
Cena około 10 zł




Skład:


Odżywka zamknięta w pomarańczowej butli na klik.
Używałam jej zawsze po szamponie Goodbye Damage.
Bardzo dobrze się ją nakłada, od razu po zmyciu czuć delikatność włosów. Nie obciąża ich, daje piękny zapach. Używam tego duetu zawsze razem (jedynie na początku zrobiłam test szamponu czy sobie poradzi, ale bez odżywki nie dał rady), więc tak jak pisałam wcześniej o przetłuszczaniu to tyczy się odżywki także - nie stawały się bardziej nieświeże niż zwykle. 
Czuje się po umyciu tymi kosmetykami bardzo dobrze, świeży owocowy zapach dodaje energii :)

Nie oczekiwałam, że moje włosy z dnia na dzień staną się mocne i przestaną wypadać, bo to raczej ma głębsze podłoże, szampon tu nie wystarczy. Chciałam tylko czuć się świeżo i móc się rozczesać bez większych problemów i to dostałam. 
Myślę, że wrócę kiedyś do niego, ale za jakiś czas, bo raczej nie zdarza się bym używała tego samego szamponu butelka po butelce ;) 

Znacie ten szampon i odżywkę ?
Lubicie produkty Garniera?
Miłej soboty :)


Będzie mi miło jeśli polubicie domowy klimacik na fb :) KLIK

 

36 komentarzy:

  1. Ciekawe spostrzeżenia. To uczucie świeżości jest czymś, czego szukam, bo niestety nie każdy szampon potrafi utrzymać na włosach miły zapach. Niektóre wręcz sprawiają, że włosy są jeszcze bardziej nieświeże... :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myję włosy codziennie i na ten jeden cały dzień daje rade ze świeżością :)

      Usuń
  2. Chyba kiedyś to miałam, ale... już nie pamiętam, jak ten duet spisał się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie że u Ciebie duecik sie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez większych rewelacji, ale się sprawdził :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Sam szampon tak, ale w duecie jest całkiem ok.

      Usuń
  5. U mnie oba produkty za bardzo się nie sprawdziły ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś miałam jakiś szampon z Garniera ale się z nim nie polubiłam :) teraz jestem fanką Syosaa 10x mocniejsze włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie wypróbuję Syosaa, szamponu jeszcze nie miałam, tylko jakąś maskę, lubiłam ją :)

      Usuń
  7. Miałam z tej serii taki olejek (opatrunek na włosy czy jakoś tak :P ) i był bardzo fajny, zapach też mi odpowiadał. Szamponu i odżywki nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że trafiłam na tę recenzję, bo nad odżywką sama się zastanawiałam, ale wygląda na to, że taka średnia jest. U mnie na rozłażące się końcówki super sprawdziła się maska keratynowa z Delii Cameleo, widziałam też wersję dla włosów zniszczonych rozjaśnianiem i farbowaniem, może Ci podejdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie wypróbuję maskę z Delii, bo jeszcze nie miałam :)

      Usuń
  9. u mnie się sprawdził ten duet :) wypróbuj serum z Joanny arganowe :)
    zapraszam do siebie: darkraspberrystyl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja miałam po tym szamponie okropny łupież.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej chwili mam pół butelki i jeszcze nic się nie działo :)

      Usuń
  11. Szampony fructis namiętnie używałam w LO jednak moje włosy przestały się z nimi dogadywać ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Używam tylko łagodnych szamponów dla dzieci. Po innych mam łupież.
    Miłej niedzieli!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tego zestawu. Kosmetyki Garnier Fructis kiedyś kupowałam, w miarę dobrze się sprawowały :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o tym duecie same dobre opinie w przyszłości na pewno po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie lubię się z tą marką niestety:(

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam ten szampon, ale niestety -nie sprawdził się u mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bardzo lubie ich produkty do włosow! Zwlaszcza farbę, której uzywam od lat :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Garniera kiedyś często używałam ale nie wiem czemu już po niego nie sięgam ;)

    OdpowiedzUsuń