wtorek, 9 sierpnia 2016

DinoPark w Malborku co nowego, co fajnego, a co mi się nie podobało ?

(120.)

Dzień dobry,

dzisiaj post z serii co udało nam się zwiedzić w te wakacje :)

Jak już sam tytuł wskazuje będzie o Dino Parku, który znajduje się w Malborku:) Wybraliśmy się w lipcową niedziele, ludzi było duuuuużo, ale po 13tej  zaczęło się zluźniać ;) Parking na tyle duży, że każdy się zmieści.

Właściwie co mam się rozpisywać? Ceny itp. znajdziecie na stronie TU

W cenie biletu jest plac zabaw, który kilka lat temu jeszcze był płatny. Park linowy dla dzieci jak i dla dorosłych także jest w cenie (trzeba się wystać w kolejce). Takie atrakcje jak ciuchcia dla maluchów i inne z serii Kraina Zabaw KLIK są płatne. 
Toaleta darmowa ;)
Co się tam zmieniło od naszego ostatniego razu? Smoki, których wcześniej nie było, a także więcej atrakcji  w Krainie Zabaw. Dinozaury są, ale jakby ich mniej. Dodatkowo dzieciom podobało się małe zoo :)

Niżej  przedstawiam kilka ujęć, które udało mi się uchwycić :)














To, że się ruszają i wydają dźwięki to chyba wszyscy wiedzą ;)
Dzieci smokami były zachwycone :) My dorośli też, ale już nie aż tak bardzo. Ich rozmiary były imponujące i zastanawialiśmy się jak ONI je tu przetransportowali ;)



W tym czasie, gdy reszta rodziny poszła stać w kolejce do parku linowego ja  z najmłodszym układaliśmy duże klocki :)


 Jest też mały plac zabaw dla dzieci, które nie idą się wspinać w parku linowym :)







Podsumowując:
Jest to miejsce, które zapewnia zabawę na cały dzień. Ze wszystkich atrakcji dzieci i dorośli ;) najbardziej wspominają park linowy. Była to dla nich największa frajda :) Jedyne co nam się nie podobało to to, że strasznie długo czekaliśmy na obiad, niektóre Panie z obsługi były wyjątkowo niemiłe, a olej z frytek pamięta chyba poprzedni sezon ;) No i co ja zapamiętałam to "tojtoje" koło placu zabaw dla dzieci na trasie, które było czuć z bardzo daleka. Jestem wymagająca co do tych spraw, raczej długo będę o tym pamiętała ;) Jak dla mnie zabawa na takim placu zabaw, gdzie łączą się  zapachy typu tojtoj razem z kiełbaską z grilla to nic przyjemnego. Muszę się przyznać, że tylko ja narzekałam na te zapachy, bo reszta moich towarzyszy mówiła, że przesadzam. Dlatego nie zrażajcie się ;)
Zwykła toaleta przy wejściu do parku była już bardzo czysta :) Można odpuścić "tojtoja" ;)






Byliście tam już w tym roku?
Jak Wam się podobało?
 

Miłego dnia :) 










8 komentarzy:

  1. Nie byłam tam jeszcze ale chętnie bym się wybrała i jeszcze do parku miniatur :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł na spędzenie czasu z dziećmi szkoda, że do Malborka mam tak daleko :(

    OdpowiedzUsuń
  3. My byliśmy tam rok temu ale park linowy wtedy nie był w cenie. Skorzystaliśmy z weekendu za pół ceny i dobrze bo za cenę jaka obowiązuje uważam, że nie byłoby warto.
    Nie ma porównania do parku w Łebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajna wycieczka, raj dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie byłam tam jeszcze nigdy. Dziś za to byłam z dzieciakami w Kaszubskim Parku Gigantów i Miniatur ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie miejsca. My byliśmy w Parku dinozaurów w Bałtowie. Atrakcji wystarczyło na cały dzień!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiałam się, żeby się tam wybrać z młodym.
    U Ciebie doczytałam, że te dodatkowe atrakcje są płatne.
    Ale ja i tak zawsze biorę zapas gotówki, bo to jest różnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja Oliwka była by zachwycona takim miejscem :)

    OdpowiedzUsuń