poniedziałek, 25 kwietnia 2016

#Książki #Książki Oby tylko starczyło czasu na przeczytanie ich wszystkich :)

Cześć dziewczęta i chłopcy ;)


Tak się obawiałam tego weekendu, a już jest po :) Kilka przedmiotów zaliczonych, nie dostałam, żadnej piątki, ale 4 to jest dobra ocena :) 

Wspominałam już wcześniej, że miał być post o książkach, wtedy aparat się rozładował. Dzisiaj udało mi się sprawnie zrobić kilka fotek dlatego zapraszam jeśli macie ochotę zobaczyć o jakie pozycje powiększyłam swoją biblioteczkę :)

Nie jest ona wcale taka mała, ciągle kupuję, a od kiedy mam dzieci to czasu na czytanie jest mniej, ale ja i tak mam nadzieję, że to się  w końcu zmieni i znajdę czas na poznanie ich zawartości :) 

Kupiłam książki dla siebie, ale też dla mojego synka, którego staram się zarazić czytaniem. I póki co idzie mi bardzo dobrze, bo czyta powoli książki bez obrazków, a jest w pierwszej klasie :)
Cieszy mnie bardzo ten fakt, dlatego, że we wrześniu było nam naprawdę ciężko, kiedy zaczynał swoją przygodę z literkami. Nie miał ochoty ani na poznawanie ich, pisanie a tym bardziej na czytanie. Teraz już jest super :)






Już dawno miałam upatrzone kilka pozycji, ale jak się siada do wybierania i, żeby przesyłka się opłacała, to zawsze się jeszcze coś dorzuci ;) 


Karolcia i Plastusiowy Pamiętnik 

Zupełnie nie pamiętam czy przerabialiśmy te książki w klasach pierwszych, na pewno ich nie czytałam dlatego skusiłam się, bo chętnie nadrobię te lektury, a za chwilę synek będzie je omawiał, więc przydadzą się :)

Zaczęłam czytać Karolcię i uważam, że jest to świetna książka, bardzo dobrze się przy niej bawię :)

Koziołka Matołka, też nie pamiętam :) 
Ma tyle obrazków, że czytam go młodszemu synkowi.


Akademia Pana Kleksa
Chyba wszyscy znają Pana Kleksa :)
Ja nie czytałam tej książki, i dziwię się cały czas jak dzieci w klasie II albo III mogą czytać tak długi tekst?  Wtedy nie dałam rady, ale może teraz mi się uda :)
 
 
Te książki poniżej  kupiłam w TESCO, świetnie się nadają do nauki czytania. 
Jest to specjalna seria książek dla dzieci, które uczą się czytać.




Po przeczytaniu wpisu u Czasem tak jest  
Nabrałam ochoty na przeczytanie WIRUSA Dariusza Bugalskiego. 
Na razie przebrnęłam przez kilka stron, ale coś czuję, że nie będzie się dało czytać tej książki przed snem ;)


 Szukając jednego WIRUSA natknęłam się na drugiego, który też mi się wydał ciekawy.
Zobaczymy jak będzie.




Te książki już od dawna były na mojej liście do kupienia.
Ostatnio potrzebuję motywacji, bo zaczęłam przygodę z odchudzaniem i zdrowym odżywianiem.
Nie ma w nich nic o jedzenie, ale motywacji jest dużo :)  





Te wyżej Pani Reginy Brett i ta poniżej to książki, których nie trzeba czytać od początku do końca. Można do nich zaglądać po prostu od tak, wtedy kiedy ma się taką potrzebę. 
Zawsze się do nich wraca, tak samo jak do Potęgi podświadomości o której już wspominałam TU
Coś więcej o nich napiszę kiedy je dokładniej poznam :) 

 

Ostatnia pozycja  to książka o dziewczynce z autyzmem, która żyła w latach 60tych wtedy, kiedy jeszcze nikt nie wiedział, że "coś takiego" jest.
 Jak sobie radziła ? Zobaczymy....



Którą z tych książek znacie?
A która Was zaciekawiła? 
Piszcie, będę wiedziała od której mam zacząć :) 





12 komentarzy:

  1. ostrzegałam :). Początkowo jest trudna, ale nie wiem czemu z czasem wciąga. Ja czytałam głównie przed snem i od razu robiłam notatki na potrzeby recenzji. Było trudno, ale jaka satysfakcja, że jednak dało się radę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow faktycznie sporo ich jest;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach żebym taka wygospodarowała więcej czasu na książki... Ciekawe pozycje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki:) Życzę miłej lektury:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Reginę Brett! Wspaniałą motywacja!
    I książka sekret fajnie inspiruje, by nastawić się pozytywnie! Gratuluję wyboru!

    OdpowiedzUsuń
  6. miłej lektury :*
    Szkoda że ja nie mam czasu na czytanie książek :( jest kilka po które bym chętnie sięgneła

    OdpowiedzUsuń