poniedziałek, 21 grudnia 2015

Pojemnik na długopisy i życzenia świąteczne :)

Długo nic nie publikowałam....
Nie było czasu, weny.... sama nie wiem, ale to nie tak, że w pracowni nic się nie działo :) po prostu nie było kiedy zrobić postu:)
na FB częściej jest coś wrzucane, dlatego zachęcam do odwiedzin na mojej stronce na FB :)








 Pojemnik na długopisy jako prezent od klasy pierwszej dla swojej Pani :)
Mały pojemnik, niepozornie wygląda, ale było z nim trochę zabawy ;)
Wbrew pozorom z małymi rzeczami jest więcej roboty niż z dużymi :)


Klasyczne różyczki, tak by był przydatny przez cały rok.
Czy będzie się podobał?
Zobaczymy :)











 

A tutaj bombka karczoch. Chciałam spróbować, pierwszy raz najgorszy, nie było łatwo. To nie to samo co na filmikach YouTobe, koniec końców nie jest to ideał, ale za to cieszy, że jednak dotrwałam do końca ;)




Skrzyneczka, która wywołała u mnie uczucie dzieciństwa, zostaje ze mną :) 
Szkoda, że kiedy stajemy się dorośli tracimy to coś magicznego ze świąt, to co dzieci mają :) 
W sumie ja już od ładnych paru lat nie czuję klimatu świąt, może to przez to, że nie ma śniegu, a może przez tę gonitwę żeby zdążyć ze wszystkim na czas. 
A ten właśnie obrazeczek na skrzyneczce trochę mi przypomina to co czułam kiedy byłam dziewczynką ;) Ten magiczny czas, oczekiwanie na ten właśnie jeden dzień, kolacja, później oczywiście prezenty :) 





Życzę Wszystkim Wesołych Świąt :)



A jak jest u Was? Brakuje czasu na wszystko? 
Czujecie magię świąt?


Dziękuję za odwiedziny i jeszcze raz życzę 
WESOŁYCH ŚWIĄT !!!






środa, 18 listopada 2015

Pranie z nowymi kapsulkami Vizir Go Pods

Już jakiś czas temu, bo w październiku chwaliłam Wam się na Fb, że otrzymałam przesyłkę od EverydayMe i zostałam Ambasadorką marki Vizir :)

Czas w końcu na opisanie mojego testowania :)
Jestem Ambasadorką pierwszy raz i na prawdę się ucieszyłam kiedy paczuszka do mnie dotarła. Od razu chciało mi się prać i testować :) 

 Co było w paczce?
25 malutkich pudełeczek z kapsułkami do rozdania
25 ulotek
książeczka z padaniami opinii o produkcie do rozdania wraz z kapsułkami 
no i oczywiście opakowanie kapsułek dla mnie :) 
17 kapsułek to 17 prań  i kolorów i białych rzeczy



 Po otwarciu opakowania zapach był intensywny, ale niezwykle przyjemny.
 Pierwsze pranie od razu :) 
Najpierw kapsułka, a później ubrania.
Pranie standardowe (codzienne) na 1 godzinę.
 Zapach podczas prania ulatniał się w całym domu, podobnie po powieszeniu rzeczy na suszarce.
Kapsułka rozpuściła się bez problemu, nie dodawałam żadnego płynu zmiękczającego, a pranie było wystarczająco miękkie. 
Nie elektryzowało się po wyschnięciu, a właśnie z tego powodu używam płynu do płukania.
Kapsułka nie rozpuściła mi się tylko raz, ale to z mojej winy, bo myślałam, że nie ma to jednak większego znaczenia czy włożę ją pod ubrania jako pierwszą czy później, a jednak ma :) Zawieruszyła się koło okna i niestety pranie wyprało się bez kapsułki ;) musiałam prać drugi raz :)

 Rozdawanie próbek i zbieranie opinii było przyjemnością :)
Spotykanie znajomych, picie kawy... same plusy :)
Raczej spotykałam się tylko z pozytywną opinią. 
Chociaż nie każdy używa kapsułek piorących, a jedynie tradycyjnego proszku, za to bardzo często jest to proszek Vizir :)
Nawet takie osoby, które prały tylko w proszku chętnie brały ode mnie próbkę i były ciekawe przetestowania. 
Po jakimś czasie kiedy się znowu spotkaliśmy opinia o kapsułkach była pozytywna. 



 Kapsułki rozdane, przetestowane,  badanie opinii zebrane nic tylko czekać na dalsze testowania :)

A jak u Was sprawdziły się kapsułki? Używacie?
Kto dostał ode mnie jedną ręka w górę :)
Pozdrawiam serdecznie, życzę miłego dnia i dziękuję za odwiedziny :)

wtorek, 17 listopada 2015

Mleczko do oczyszczania twarzy z Avona i inne....:)

Raczej nie zdarza się bym nie zamówiła dla siebie zupełnie nic kiedy robię zamówienie dla klientek, więc i tym razem coś dla siebie :)  
Jak tylko rozpakowałam paczkę od razu zrobiłam test :)

Tym razem zamówiłam zupełnie nowe mleczko do demakijażu, którego wcześniej w ofercie nie było. Bardzo dużo osób narzeka, że niektóre produkty  z Avona uczulają albo chociażby podrażniają skórę. Ja raczej jestem mało wrażliwa chociaż po mleczku z Biedronki za 3,5 zł płakałam jak małe dziecko kiedy zmywałam makijaż.Oczy szczypały, nawet kiedy bardzo się starałam omijać te okolice  :) Zużyłam, no bo szkoda wyrzucić, ale już nie kupię drugi raz na pewno. 

W katalogu reklamują mleczko tak:
 DEMAKIJAŻ PLUS UKOJONA I ODŻYWIONA SKÓRA W 1 KROKU :)
mleczko do oczyszczania twarzy dla skóry suchej i normalnej 
dla każdego wieku
Z AKTYWNYM KOMPLEKSEM NA BAZIE OCZYSZCZAJĄCYCH ORZECHÓW
Mleczko oczyszczające, wzbogacone o ekstrakt z orzechów oczyszczających, delikatnie, lecz skutecznie oczyszcza skórę, usuwając nawet wodoodporny makijaż oczu bez wysuszania skóry. Dodatkowo koi i zmiękcza skórę, sprawiając, że wygląda na odżywioną i zregenerowaną.




 Jestem osobą raczej leniwą i kiedy przychodzi wieczór chce mieć wszystko jak najszybciej z głowy, a mleczko, które ma nakrętkę zamiast "pstryka" to udręka, a tu patrz - pompka :) od razu mi się spodobało. Jest wyjątkowo łatwe w użyciu, bez zamykania i zakręcania :)



 Konsystencja nie za rzadka i nie za gęsta, taka w sam raz :)

Zapach ? Hmmm zawsze jak jest napisane, że coś jest bez zapachowe to dla mnie i tak ma zapach, chociażby płyny micelarne,  dla mnie one i tak mają taki swój dziwny zapach , a tu? Jest tak bardzo delikatny, że niemal bezzapachowe.
Miałam nadzieję, że będzie trochę podobne do kremów z Avona, ale nie. Może  właśnie  na tym polega jego delikatność, bo jest wyjątkowo delikatne, bardzo przyjemnie  zmywa się makijaż. 
Mnie nie uczuliło, ani nie wywołało łez :)
Ma 200 ml więc raczej wystarczy na jakiś czas, zależy jak często się używa :) Myślę, że około 1,5 do 2 miesięcy codziennego stosowania, a data przydatności to 12 miesięcy od pierwszego otwarcia. Cena nawet jak na promocję nie jest rewelacyjna (14,99zł), ale ja za tę wygodę z pompką ;) jestem wstanie tyle wydać :)









Poprzednim razem kupiłam płyn micelarny z tej samej serii,
 jestem zadowolona, ale raczej używam go jako toniku, nie potrafię zmywać tymi płynami makijażu :) najpierw mleczko, a później dla odświeżenia płyn micelarny - Rewelacja! 
Skóra czysta, odżywiona i gotowa na maseczkę albo krem :)
Z czystym sumieniem mogę polecić :)
Jedyne co mi się w  płynie nie podoba to jego zapach, jest taki dziwny, że nie potrafię go opisać, ale na tyle mało intensywny,że da się wytrzymać :)
 




Oprócz mleczka do demakijażu nie mogłam się oprzeć nowej mgiełce do ciała z drobinkami. 
Pisałam już o mgiełkach tutaj Link 
Po tej nowej skóra jest pięknie rozświetlona no i pachnąca, ma trochę bardziej gęstą konsystencję,ale nie lepi się, nie jest też oleista jak olejki, nie zostawia na skórze tłustej powłoki.  Cena również przystępna około 8 zł :)




A jak wasze mleczka do demakijażu? Czy raczej płyny micelarne, które są ostatnio tak popularne?
Czego używacie? I czy jesteście zadowolone z tych, które obecnie posiadacie?
Dziękuję za odwiedziny :)

piątek, 13 listopada 2015

Pierwszy stroik i kolejne świeczki :)


Po długim czasie, ale jest kolejny post o świeczkach i moje pierwsze próbne stroiki na stół świąteczny :)

Swoją drogą chciałam zapytać jak Wy to robicie kobietki, że znajdujecie czas na post każdego dnia? Czasami przy natłoku obowiązków domowych nie chce mi się nawet komputera odpalać, a co dopiero pisać i czekać aż zdjęcia się załadują ;) 
Może źle organizuję dzień, macie jakieś sprawdzone sposoby?

A tak wyglądają moje kolejne już świeczki....

 Na specjalne zamówienie....
 Z drugiej strony...
 Gotowa do dostarczenia właścicielowi:)

 Ciągle się uczę.....

 A to stroiczek do świecy:)






Dziękuję za odwiedziny :)

niedziela, 1 listopada 2015

Dla Cioci na imieniny ;)

Różyczka na zamówienie :)




















Dziękuję za odwiedziny :)

Różności....


Różności czyli to co ostatnio w biegu udało mi się zrobić :)










 Jeszcze trochę wcześnie na ozdoby, ale na pewno przez okres świąteczny serduszko będzie u nas wisiało na oknie :)




Dziękuję za odwiedziny :)